Nasz profile

Świat bez Facebooka

Rozwój

Świat bez Facebooka

Świat bez Facebooka

Mało kto dziś pamięta Internet przed Facebookiem. Wraz z otwarciem serwisu Marka Zuckerberga na zewnętrznych użytkowników (początkowo był to serwis przeznaczony wyłącznie dla lokalnych studentów i uczniów), wirtualny krajobraz zmienił się nie do poznania.

W cieniu giganta powstały liczne, bardziej wyspecjalizowane tematycznie, serwisy społecznościowe. Gdzie i w jaki sposób odbywałaby się komunikacja w świecie bez Facebooka?

Social media (media społecznościowe) – serwisy, portale, aplikacje mobilne, umożliwiające tworzenie i wymianę generowanych przez użytkowników treści. Podstawą mediów społecznościowych jest rozbudowana interakcja użytkowników.


140 znaków do rewolucji

Sto czterdzieści – dokładnie tyle znaków potrzeba, aby wywołać rewolucję. Niedawno przekonały się o tym kraje Bliskiego Wschodu, których obywatele dzielili się na Twitterze informacją o nadużyciach władzy i nawoływali do stawiania jej oporu. Zdaje się też, że mimo pewnych ograniczeń serwis ten jest najbardziej merytorycznym i upolitycznionym kanałem komunikacji wśród mediów społecznościowych.

Obecnie ćwierka (od ang. słów tweet) ponad pół miliarda użytkowników. Codziennie na Twitterze rejestrowane jest około 135 tysięcy nowych kont. Statystyki globalne robią wrażenie, ale w Polsce ta mikroblogowa platforma wciąż jest uważana za serwis niszowy. Twitter jest jednym z najczęściej cytowanych w mediach serwisów społecznościowych, jednak wynika to głównie z aktywnej obecności wielu polityków na tej platformie.

Paradoksalnie, siłą Twittera jest krótki przekaz. Próbując zawrzeć myśl w ograniczonej ilości znaków, pisze się o tym, co najważniejsze. Wpisanie krótkiego zdania zajmuje kilka sekund, a więc czas również jest sprzymierzeńcem serwisu. To tutaj w pierwszej kolejności można było się dowiedzieć kto został następcą Benedykta XVI – obecni na placu Świętego Piotra w mgnieniu oka puścili w świat wiadomość, którą inne media mogły przekazać dopiero kilka minut później. Użytkownicy Twittera stanowią chyba najlepiej poinformowaną społeczność wśród social media.

Z serwisu można korzystać zarówno online (logując się na stronie twitter.com), jak i korzystając z aplikacji na smartfonach lub dodatków do przeglądarek (np. Tweetdeck). Niektóre wiadomości zawierają hashtagi, czyli słowa kluczowe poprzedzone symbolem #. Zdarza się, że dodawane są jedynie dla zabawy (#yolo, #tylewygrac), jednak często pomagają też prześledzić dyskusje na istotne tematy (np. #lastprintissue – o ostatnim drukowanym numerze amerykańskiego Newsweeka).

Twitter – serwis społecznościowy, umożliwiający swoim użytkownikom wysyłanie i odczytywanie krótkich wiadomości tekstowych (maksymalnie 140 znaków), zwanych tweetami.


Pokaż, co jesz na śniadanie

Ze względu na swoją ascetyczność, Twitter jest niezwykle specyficznym miejscem. Króluje tu celne i dowcipne słowo. Do miłośników obrazu skierowane są inne serwisy.

Mówią, że nie ma nic gorszego, niż problem techniczny na Instagramie w porze śniadaniowej. Obok zdjęć jedzenia w serwisie królują zdjęcia stóp i autoportrety do lustra. Warto jednak dać Instagramowi drugą szansę – ten serwis jest w stanie dostarczyć dobrą rozrywkę.

Instagram jest serwisem społecznościowym, połączonym z aplikacją działającą w systemach Android i iOS. Po zrobieniu zdjęcia telefonem, można je udostępnić na Instagramie, uprzednio dodając jeden z kilku artystycznych efektów. Aplikacja wzbudza wiele emocji i ma tyleż przeciwników, co miłośników. Podstawowym zarzutem, jaki daje się słyszeć pod adresem Instagramu, jest to, że niszczy fotografię jako sztukę. Zdjęcia na tym serwisie nie grzeszą dobrą jakością, nie są odkrywcze ani zbyt artystyczne (choć ich autorzy na pewno chcieliby, żeby takie były). W branży fotograficznej głośno dyskutowano też o decyzji pewnej amerykańskiej gazety o zwolnieniu wszystkich zawodowych fotografów i zastąpienia ich zdjęciami z iPhone’ów. Pytanie, czy zdjęcia z telefonu, podrasowane filtrem Instagramu, są wstanie zastąpić profesjonalną fotografię, pozostaje więc otwarte.

Niespełnieni fotografowie zapominają jednak, że Instagram jest serwisem społecznościowym, w którym chodzi o dzielenie się z innymi swoim życiem, pasją i zainteresowaniami. Instagram pozwala zajrzeć przez ramię, spojrzeć przez dziurkę od klucza, a wszystko to za zgodą osoby podglądanej.

Żeby w pełni wykorzystać możliwości Instagramu, dodając zdjęcie warto zadbać o odpowiedni opis. Tutaj również z pomocą przychodzą hashtagi, dzięki którym można zdjęcia grupować (np. pod hashtagiem #NaKawe można znaleźć zdjęcia książek z… kawą) lub szukać tych o podobnej tematyce. Przy zdjęciach, wykonanych w ciekawym miejscu, warto wpisać lokalizację, a od niedawna można też oznaczać osoby widoczne na zdjęciu (pod warunkiem, że również posiadają konto na Instagramie). Nowością jest też możliwość udostępniania krótkich filmików, które również można lekko podrasować dostępnymi w aplikacji filtrami.

 

Instagram – fotograficzny serwis społecznościowy, połączony z aplikacją mobilną, która umożliwia użytkownikom robienie zdjęć, prostą obróbkę graficzną i udostępnianie ich w różnych serwisach społecznościowych. Charakterystyczną cechą Instagramu jest to, że nadaje zdjęciom kwadratowy kształt.


Strefa inspiracji

Idei, która stoi za Instagramem, bliżej nie do fotografii profesjonalnej, lecz do lomografii – zdjęcia są odzwierciedleniem tu i teraz, próbą uchwycenia chwili. Jakość i technika schodzi na dalszy plan.

W poszukiwaniu jakości należy udać się na Pinterest. To jeden z najmłodszych serwisów społecznościowych, który rozwija się jak burza. Twórcy wykorzystali manię zbieractwa internetowego i stworzyli miejsce, w którym użytkownicy mogą zachować i podzielić się z innymi ciekawymi zdjęciami i grafikami.

Nazwa serwisu pochodzi od wyrazu pin, z angielskiego przypiąć, i taka też jest zasada jego działania. Użytkownicy mogą tworzyć wirtualne tablice, do których przypinają znalezione w internecie treści graficzne (robi się to poprzez podanie linku lub dodatek do przeglądarki internetowej). Liczne marki wykorzystują Pinterest dla popularyzowania swoich produktów. Natomiast zwykli użytkownicy najczęściej udostępniają inspirujące fotografie oraz obrazkowe tutoriale (czyli porady, jak krok po kroku coś wykonać lub przygotować: przepisy kulinarne, robótki ręczne i in.).

Pinterest – serwis społecznościowy, przeznaczony do kolekcjonowania i porządkowania zebranych z internetu treści graficznych.


Dziennik podróży

Ciekawostką jest, że Pinterest uważa się za serwis kobiecy – według statystyk, około 80% użytkowników stanowią kobiety. Na kanwie sukcesu Pinterest powstało kilka polskich jego odpowiedników (Zszywka, Pinoteka), jednak daleko im do rozmachu pierwowzoru.

Tu byłem wykrojone scyzorykiem na ławce odeszło w przeszłość. Nastąpiła era checkinów i dzielenia się opinią o danym miejscu. Wszystko za sprawą geolokalizacyjnego serwisu Foursquare, który umożliwia zameldowanie się w określonej lokalizacji i pozostawienie kilku słów dla kolejnych odwiedzających. Foursquare, podobnie jak Instagram, jest serwisem połączonym z aplikacją mobilną. Aby korzystać z aplikacji, należy założyć konto w serwisie, zaprosić kilku znajomych (zapewni to dobrą zabawę) i udać się w podróż.

Nawet spacer po najbliższej okolicy może zaowocować kilkoma checkinami i odpowiednią ilością punktów. Za każdy meldunek w aplikacji użytkownicy otrzymują nagrodę w postaci punktów, co pozwala rywalizować ze znajomymi o miejsce w rankingu. W rankingu można sprawdzić, kto ma w danym tygodniu najlepszą punktację oraz jakie miejsca odwiedził. I choć możliwość zdobywania punktów na niektórych działa bardzo motywująco, to najfajniejsze jest zostanie odkrywcą.

Zawodowy odkrywca, oprócz zwykłego meldunku, dodaje przez aplikację zdjęcie, informację, z kim odwiedził to miejsce, a także zostawia tip, czyli opinię lub sugestię dla kolejnych odwiedzających: co warto wypróbować, czego nie poleca, na co należy zwrócić uwagę. Foursquare umożliwia też komentowanie aktywności znajomych, wyszukiwanie ciekawych miejsc w pobliżu oraz tworzenie listy to-do, czyli lokalizacji, które się chce odwiedzić.

 

Foursquare – geolokalizacyjny serwis społecznościowy połączony z aplikacją mobilną, którego użytkownicy mogą meldować się w różnych lokalizacjach i dzielić się opiniami.


Mniejszy nie znaczy gorszy

Co ciekawe, serwis aktywizuje też właścicieli istniejących w serwisie lokalizacji – dla odwiedzających i meldujących się użytkowników mogą przygotować niespodzianki, tzw. specials (np. odwiedzający murale na gdańskiej Zaspie w okresie letnim mogli liczyć na koszulki od Instytutu Kultury Miejskiej). Niektórzy nagradzają stałych klientów, inni zapraszają na darmową kawę tych, którzy jeszcze nie mieli okazji odwiedzić danego miejsca.

Specjaliści od social media twierdzą, że Foursquare jest drzemiącą potęgą. Z 20 mln kont jedynie 20 tysięcy to Polacy. Liczba ta jednak z miesiąca na miesiąc wzrasta. Instagram może się pochwalić znacznie większą liczbą aktywnych użytkowników – w ciągu prawie trzech lat swojego istnienia przyciągnął ich ponad 100 mln (najpopularniejsza w serwisie jest Rihanna – obserwuje ją 8,6 mln osób).

Biorąc pod uwagę wspomniane liczby, serwisy te nie mogą konkurować z Facebookiem ilością użytkowników. Ale oferują to, czego gigantowi zaczyna brakować – świeżość, węższy zakres tematyczny, wyjątkowość. Poza tym, coraz więcej serwisów społecznościowych nie konkuruje ze sobą, lecz współpracuje. Swoim użytkownikom dają możliwość udostępniania aktywności z jednego serwisu na drugim (np. zdjęcia z Instagramu można od razu dodać na Twittera, Facebook, Foursquare i in.). Dzięki temu liczne, nieduże serwisy tworzą sieć społecznościową z milionami użytkowników.

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Ana Matusevic

Blogerka, fotografka i człowiek kultury. Uwielbia podróże i odwiedziła: Gruzję, Grecję, Izrael, Portugalię, Norwegię, Włochy, Szkocję i Walię. Swoje fotografie i zapiski publikuje na blogu http://www.jakmalowany.pl. Lubi wyzwania i należy do tych ludzi, którzy ratują świat. Angażuje się w organizowanie tylko najlepszych konferencji (Medionalia, Trampki, Europejski Poeta Wolności). Instagram: anamatusevic Twitter: anamatusevic

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Rozwój

Na górę