Nasz profile

Gorset udźwignie wszystko

Poradniki

Gorset udźwignie wszystko

Gorset udźwignie wszystko

Omdlenia, zgniecione organy, połamane żebra i nieustanny dyskomfort – tak większość ludzi widzi gorsety, tak też przedstawiają je media. Niestety mają rację, ale tylko w odniesieniu do czasów wiktoriańskich. Teraz już prawie nikt nie próbuje osiągnąć trzydziestocentymetrowej talii.

Dziś kobiety chcą być seksowne i podkreślić to, co mają w sobie najlepszego. Zakładają szpilki, obcisłe sukienki, biustonosze z wkładkami oraz, coraz częściej, gorsety. Te ostatnie jednak nie wszystkich przekonują.

Na temat gorsetów narosło niesamowicie dużo mitów, które, niestety, silnie rzutują na postrzeganie ich w dzisiejszych czasach. Feministki krzyczą, że były one kajdanami narzuconymi kobietom przez mężczyzn, którzy chcieli podporządkować sobie płeć piękną i ją ubezwłasnowolnić.

Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że męskie gorsety również funkcjonowały, a noszenie ich było najzwyczajniej modne i pożądane. Miały podkreślać atuty sylwetki. U kobiet zwężały talię, sprawiając, że biust unosił się i wydawał pełniejszy, a biodra krąglejsze. W przypadku mężczyzn nadawały męskości. Tors wydawał się dzięki nim większy, uwypuklony, a barki szersze. Czy właśnie nie tego oczekujemy w dzisiejszych czasach?

Ucisk żołądka
Głównym argumentem przeciwników gorsetów są względy medyczne. Ta część garderoby spotyka się z krytyką za przemieszczanie narządów wewnętrznych, deformowanie żeber, czy ucisk na żołądek. – Jeżeli nie przesadzamy ze ściskaniem i słuchamy swojego ciała, ryzyko, że zrobimy sobie krzywdę, jest minimalne – mówi Palina, gorseciarka, szyjąca pod marką Corsetry&Romance. – Są przypadki, że zanim założymy gorset, musimy skonsultować się z lekarzem, zwłaszcza jeśli mamy problem z kręgosłupem, czy jesteśmy po operacji. Gorseciarka nie jest lekarzem. Jeżeli podczas noszenia gorsetu czujemy ból lub mocny dyskomfort, należy natychmiast go zdjąć. Zdrowie zawsze powinno być na pierwszym miejscu – dodaje.

Lucy specjalistka od gorsetów, autorka bloga lucycorsetry.com, często porusza temat wpływu gorsetów na nasze zdrowie. Pomyślcie o kobietach w ciąży i o tym, jak ich organy wewnętrzne są ściskane. Pęcherz jest przesuwany w dół, nerki w tył, a wątroba i żołądek przenoszone są wyżej. Ponadto ten stan trwa przez kilka miesięcy, więc ciało ma czas przyzwyczaić się do tych zmian. Z noszeniem gorsetu jest podobnie – nie zakłada się gorsetu pierwszy raz redukując talię o 10 cali. Zaczyna się od 1-2 cali i powoli pracuje nad tym, by po wielu miesiącach osiągnąć swój cel – pisze.

Uciskowe odchudzanie
Gorsety zyskują coraz więcej miłośniczek, a tematem zaczęły interesować się media. Niektóre programy i artykuły wywołały niemałą burzę wśród gorsetomaniaczek. Jednym z nich był wyemitowany przez jedną z telewizji śniadaniowych, kilka miesięcy temu, materiał na temat nowego i rewolucyjnego sposobu na zrzucenie dodatkowych kilogramów. Mowa tu o diecie gorsetowej. Rzekomo noszony gorset, zawiązany ekstremalnie ciasno, ma redukować objętość żołądka i doprowadzić do tego, że w efekcie zmieści on mniej pożywienia. Lekarze przestrzegają jednak przed tak ekstremalnymi metodami, zapewniając, że nie można poddawać naszego ciała radykalnemu ściskaniu bez przygotowań. Apelują o rozwagę, zapewniając przy tym, że nie tylko za pomocą tej metody nie schudniemy, ale nawet możemy zrobić sobie krzywdę.

Czy jednak ta część garderoby jest dla wszystkich? – Nie uważam, aby w wieku piętnastu lat, kiedy sylwetka jeszcze przechodzi transformację, trzeba było odejmować sobie dziesięć centymetrów w talii – twierdzi Palina. Zapewnia jednak, że szyje gorsety dla pań w każdym wieku, bo jak mówi, każda kobieta powinna mieć w swojej szafie gorset.

Uszyj to sama
Gorsety zyskują coraz większe rzesze fanek, ale także i fanów. Coraz więcej osób próbuje uszyć je samodzielnie, gdyż stanowią niesamowite wyzwanie dla naszych umiejętności. Początkowo efekty zazwyczaj bywają mizerne. – Pierwszy gorset uszyłam w wieku 16 lat – opowiada Palina. – Na szczęście założyłam go tylko raz, na Halloween. Od tego czasu mieszka w ciemnym zakątku szafy, jako pamiątka po pierwszej próbie szycia. Wzięłam się za bardzo zaawansowany wykrój, nie posiadając wiedzy o konstruowaniu i szyciu. Nie miałam fiszbin, dlatego wycięłam paski z plastikowej butelki. Wtedy byłam dumna z siebie, że udało mi się skończyć ten projekt – dodaje.
– Z gorsetem spędza się mnóstwo czasu, zanim można uznać, że jest skończony – mówi Marta. – Na te kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt godzin składa się krojenie, zszywanie, wykańczanie, ozdabianie oraz praca z kombinerkami. Gorsety się nie tyle szyje, co buduje. Jest to związane z tym, że ich ważny element, czyli fiszbiny wymagają użycia kombinerek, przecinaków a czasem nawet młotka. To chyba sprawia, że tworzenie gorsetów nigdy nie będzie nudne.

Gorset idealny
Specjalistki w tej dziedzinie przekonują, że przede wszystkim należy upewnić się czy model, który zamierzamy kupić będzie solidnie wykonany. Powinien być zbudowany zarówno na bazie płaskich i spiralnych fiszbin, te pierwsze powinny znajdować się jednak jedynie w okolicach zapięcia gorsetu, oraz z tyłu, usztywniając miejsce jego wiązania. Jest to podyktowane prostą zasadą – sztywne, płaski fiszbiny mają usztywniać, natomiast te spiralne, a zarazem bardzo giętkie modelować naszą sylwetkę, nie ograniczając przy tym ruchu i nie powodując bólu. Obecnie fiszbiny wyrabia się z metalu, który sprawia, że są one wytrzymalsze i lepiej modelują nasze ciało. Tańsze modele mają często fiszbiny plastikowe, które słabo modelują, łatwo odkształcają się i łamią, zatem jeśli chcemy nosić gorset często i przez dłuższy czas należy z nich definitywnie zrezygnować. Warto także pamiętać, że dobrze skrojony i dopasowany gorset wywiera nacisk jedynie na naszą talię, a nie na żebra, czy miednicę. Tworzy z sylwetki piękną klepsydrę, a nie walec czy tubę. Ta część garderoby powinna umożliwiać przetańczenie całej nocy bez odliczania godzin do końca cierpień.

Można zadać sobie pytanie: jak wybrać ten jeden, idealny? Obecnie internet daje nam nieograniczony wybór, nawet w przypadku tej części garderoby. Możemy wybrać gotowy model lub wraz z gorseciarką zaprojektować własny. – Jenni Hampshire Sparklewren udowadnia, że gorset z tkaniny w panterkę przykryty wymyślną koronką i ozdobiony ćwiekami może wyglądać godnie i bardzo spektakularnie – zapewnia Marta SnowBlack. – Połączenie jedwabiu ze skórą? Nie ma problemu!

Gorset to udźwignie
– Najlepszą opcją, szczególnie kiedy zaczynamy swoją przygodę z gorsetami jest szycie na wymiar – dodaje Palina. – Możemy wybrać rodzaj tkaniny, kolor, ozdoby, a do tego mamy pewność, że nasz pierwszy gorset nie będzie rozczarowaniem.

Biorąc pod uwagę typ gorsetu pole manewru jest nieograniczone. Do wyboru są modele kończące się pod biustem (underbust), zakrywające go (overbust), kończące się w jego połowie (midbust), a także te bardzo wąskie, przypominające pas oraz wiele, wiele innych. Pole do popisu dają także tkaniny, rodzaje zapięć czy sznurowań. W efekcie współpracy z gorseciarką można zatem otrzymać jedyny i niepowtarzalny gorset, stworzony wedle własnego pomysłu i upodobania.

Osoby mniej wymagające mogą skorzystać z gotowych produktów oferowanych w sklepach (najczęściej internetowych). – Gorsety szyte masowo mają bardzo kuszącą zaletę: ich cena jest niższa, niż szytego na miarę – mówi Palina. – W Polsce na szczęście są sklepy, które proponują gorsety ready-to-wear, dobrej jakości.

Kobieta wybierająca tę opcję powinna jednak pamiętać, by nie kupować tzw. kota w worku – jeśli mamy wątpliwości, dobrym pomysłem może okazać się rozmowa ze sprzedawcą, który powinien rozwiać nasze obawy. Warto także szukać opinii o sklepach na forach internetowych, czy portalach z opiniami, by uniknąć rozczarowania.

Gorseciarki przekonują nas, że gorsetów nie należy się bać. Odpowiednio dobrane są w stanie uczynić cuda z sylwetką, sprawić, że ich właścicielki poczują się bardziej kobieco i będą pewniejsze siebie. Po latach gorsety wreszcie wróciły do łask.

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Aleksandra Tomaszewska

Kocha książki, lubi szyć i produkować swoje kosmetyki. Zakręcona co jakiś czas na punkcie uczenia się czego nowego. Od wielu lat recenzuje książki. Absolwentka wydziału chemicznego na Politechnice Gdańskiej.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Poradniki

Na górę