Polka buduje biokomputer z neuronów
Od marzeń o „zabawie” w laboratorium po rewolucyjny projekt w Szwajcarii – dr Ewelina Kurtys, polska naukowczyni, rzuca wyzwanie tradycyjnej informatyce. W wywiadzie dla podcastu „Stacja Zmiana” opowiada o swojej drodze naukowej i pracy nad stworzeniem komputera opartego na żywych neuronach. Jej historia to dowód, że nauka nie musi być nudna, a największe innowacje często rodzą się z pasji i odwagi do podążania własną drogą.
Nowe podejście do nauki
Swoją przygodę z nauką Ewelina Kurtys rozpoczęła w Poznaniu, studiując farmację i biotechnologię. Jak sama przyznaje, już od dziecka marzyła o pracy w laboratorium. Kluczowym momentem w jej karierze okazał się wyjazd na stypendium Erasmusa do Belgii. To tam odkryła, że nauka nie musi polegać na „czystej pamięciówce”, a można ją traktować jako myślenie i rozwiązywanie problemów.
Po powrocie do Polski, podjęła odważną decyzję o kontynuowaniu nauki za granicą. Wybrała Holandię, gdzie obroniła doktorat z neurobiologii. Jak wyjaśnia w podcaście, zagraniczne uczelnie oferują doktorantom płatną pracę, co pozwala w pełni poświęcić się badaniom, bez konieczności dorabiania po godzinach.
Mózg na talerzu i komputer z neuronów
Jej badania doktoranckie dotyczyły fascynującej dziedziny – wpływu diety na stany zapalne w mózgu. Na podstawie eksperymentów na gryzoniach udało się udowodnić, że odpowiednie połączenie składników, takich jak kwasy omega-3 i witaminy, ma działanie przeciwzapalne. To ważny krok w zrozumieniu, jak to, co jemy, może wpływać na choroby neurologiczne.
Największym wyzwaniem i jednocześnie jej obecnym celem jest projekt szwajcarskiego startupu Final Spark, w którym pracuje.
Firma tworzy biokomputery – procesory zbudowane z żywych neuronów. Choć neurony są wolniejsze niż tradycyjne procesory, ich kluczową przewagą jest wydajność energetyczna. Według obliczeń zespołu, biokomputery mogą być nawet 10 razy bardziej wydajne niż ich cyfrowe odpowiedniki.
Przyszłość w bioserwerach
Ewelina Kurtys dementuje obawy o tworzenie sztucznego mózgu. Celem nie jest kopiowanie ludzkiego umysłu, lecz wykorzystanie neuronów jako niezwykle efektywnych jednostek obliczeniowych. Zespół pozyskuje je ze skóry ludzkiej, która jest przetwarzana w komórki macierzyste, a następnie w neurony. Ze względu na ich delikatność i wrażliwość na czynniki zewnętrzne, takie jak wibracje czy temperatura, przyszłość tej technologii leży w centralnych bioserwerach, do których dostęp będzie możliwy zdalnie – podobnie jak dziś korzystamy z usług chmurowych.
Historia dr Eweliny Kurtys to inspirujący przykład na to, że naukę i technologię można traktować z pasją. To także przypomnienie, że choć pewne projekty wydają się dziś szalone, to właśnie one mają szansę zrewolucjonizować naszą przyszłość.
Katarzyna Michałowska
















