BULAJ – coś z niczego – festiwal
Już w najbliższy weekend Gdańsk stanie się stolicą improwizacji. Od dzisiaj do 24 sierpnia w Instytucie Kultury Miejskiej odbędzie się Festiwal Teatrów Improwizowanych BULAJ. O nadchodzącym wydarzeniu, jak powstało i czego możemy się spodziewać opowiada jeden z organizatorów Paweł Kukla, a pytania zadaje Wiktoria Ożańska.
Skąd wziął się pomysł na stworzenie Festiwalu BULAJ i dlaczego nazwa nawiązująca do morskiego „bulaja”?
Improwizacje komediowe rozwijają się w Polsce od około 20 lat. Jako organizatorzy festiwalu współtworzymy środowisko improwizatorów, które na przestrzeni lat dość mocno się z sobą zżyło, m.in. poprzez spotkania i wspólne artystyczne działania na festiwalach impro. W Polsce istnieje ich kilka – w Krakowie, Toruniu, Bydgoszczy czy Wrocławiu. Również Gdańsk miał swój festiwal – „Podaj Wiosło” – który niestety po pandemii nie powrócił już do kalendarza wydarzeń kulturalnych. Od tamtego czasu chodziła za nami myśl, by ponownie zaprosić improwizatorów z całej Polski nad morze i zaprezentować ich spektakle trójmiejskiej widowni. W tym roku myśli przybrały konkretną formę i tak narodził się BULAJ.
Można spojrzeć na świat z innej perspektywy
Nazwa festiwalu nawiązuje do bulaja – okrągłego okna w burcie statku, przez które można spojrzeć na świat z innej perspektywy. Dla nas BULAJ to symbol spojrzenia poza schematy, otwartości na nieznane i odwagi w eksplorowaniu nowych form wyrazu. Tak, jak osobom znajdującym się na statku bulaj pozwala oglądać, obserwować, podziwiać to, co dookoła, tak my, chcemy by nasi widzowie mogli oglądać, obserwować i podziwiać najlepszych improwizatorów z całej Polski.
Jakie atrakcje lub nowości przygotowaliście na tegoroczną edycję?
Festiwal to przede wszystkim spektakle czołowych polskich grup impro. Nie zabraknie także występów specjalnych, przygotowanych właśnie z myślą o festiwalu, w których obsada stanowi mieszankę improwizatorów z różnych miast. Widzowie z pewnością mogą liczyć na dużo dobrej zabawy, nieszablonowego humoru i komizmu oraz fantastyczną atmosferę.
Ważnym elementem festiwalu jest konferencja dla miłośników i pasjonatów improwizacji. W sobotę i niedzielę – 22 i 23 sierpnia – odbędą się panele dyskusyjne, warsztaty, sesje Q&A czy rozmowy stolikowe, mające na celu integrację środowiska, a także wymianę doświadczeń i dobrych praktyk.
Jakie zespoły lub artyści z Polski pojawią się w tym roku na scenie?
Zadbaliśmy o to, by lineup BULAJa był zróżnicowany. Dwie krakowskie formacje – Grupa Ad Hoc oraz Miejsce Komedii – zaprezentują spektakle inspirowane twórczością reżyserów filmowych: Wesa Andersona oraz Quentina Tarantino. Słowiańskiego ducha przywoła kolektyw Impro Silesia z Katowic w całkowicie rymowanym spektaklu „Dziady”. Z kolei z wrocławską Improkracją udamy się na… SOR, by w komediowym stylu zanurzyć się w szpitalno-medyczne klimaty.
Nie zabraknie również przedstawicieli trójmiejskiego impro. Wraz z Cytrynowym Sorbetem przeniesiemy się do świata magii. Pro Forma zabierze nas w podróż po rozmaitych, nietypowych miejscach. SzaFoFe przedstawi pełen komediowej intensywności spektakl „La’Vina”, a projekt Fun Fact połączy improwizacje z nauką. Tu inspiracją dla aktorów będzie krótki wykład, który wygłosi językoznawczyni dr Weronika Kamola-Uberman.
W jaki sposób festiwal łączy sztukę improwizacji z rozwojem osobistym i edukacją?
Sztuka improwizacji to przede wszystkim sztuka współpracy pomiędzy aktorami na scenie. Uważne i aktywne słuchanie i wzajemne wspieranie się są kluczowe, by na scenie stworzyć coś z niczego. Ważne są również spontaniczność, kreatywność czy umiejętność szybkiego reagowania. Improwizatorzy ćwiczą te umiejętności, by używać ich na scenie, jednak korzyści z takiego treningu sięgają znacznie szerzej. Reagowanie na zmiany, kreatywność, umiejętność pracy w grupie i komunikacja to kluczowe kompetencje przyszłości. W zmieniającym się świecie – gdzie niczego nie możemy być pewni, a wiedza szybko się dezaktualizuje – będą one ludziom niezwykle potrzebne. Naszym widzom chcemy dać nie tylko znakomitą komedię, ale także zainteresować ich światem impro.
Dodatkowo do udziału w konferencji zaprosiliśmy osoby reprezentujące inne środowiska. Wspólna rozmowa pozwoli na edukację i rozwój.
Do kogo kierujecie wydarzenie – czy jest ono tylko dla osób znających teatr improwizowany, czy również dla zupełnych nowicjuszy w tym temacie?
Można powiedzieć, że festiwal ma dwie docelowe grupy odbiorców. Z jednej strony są to mieszkańcy Gdańska, Trójmiasta, Pomorza, a także turyści, którzy w okresie wakacyjnym licznie odwiedzają nasz region. Z myślą o nich prezentujemy na festiwalu najlepsze polskie grupy i ich wyjątkowe spektakle.
Jednocześnie wydarzenie skierowane jest do środowiska improwizatorów z całej Polski. Naszą ideą jest dalsza integracja środowiska. Chcemy by odbywało się to zarówno poprzez wspólne oglądanie spektakli czy występy w mieszanych składach, jak i poprzez dyskusje w ramach improkonferencji. Nie tylko chcemy zobaczyć się z przyjaciółmi z innych miast, ale także w ustrukturyzowany sposób rozmawiać z nimi o szansach i wyzwaniach polskiej sceny impro.
Wiktoria Ożańska
















