Wzruszająca podróż w pustce kosmosu
W kinach od 5 września 2025 roku debiutancki film Pawła Ostrikowa, „Jesteś wszechświatem”, przenosi widzów w niedaleką przyszłość, by opowiedzieć historię o miłości, która jest w stanie przetrwać nawet koniec świata. Produkcja, zrealizowana w Ukrainie w czasie trwającej inwazji rosyjskiej, zyskuje dodatkowy, przejmujący wymiar.

Historia, która wykracza poza science fiction
Bohaterem filmu jest Andriy Melnyk, ukraiński kosmonauta, którego misję transportu odpadów nuklearnych przerywa katastrofa. Ziemia ginie w potężnej eksplozji, a Andriy pozostaje na statku sam, mając za kompana robota z dość specyficznym poczuciem humoru (możemy go skojarzyć z robotem kosmicznym z Iterstellar, ale nie do końca). Pogrążony w marazmie astronauta odzyskuje nadzieję, gdy otrzymuje wiadomość od francuskiej kosmonautki, która utknęła na odległej stacji. Historia z klasycznego filmu o samotności w kosmosie zamienia się w poruszającą opowieść o najgłębszych ludzkich potrzebach, tęsknocie, wyobraźni i potrzebie bliskości.
Wschodnia nostalgia chwytająca za serce
Film „Jesteś wszechświatem” jest doceniany na europejskich festiwalach za swoją unikalną estetykę. Zdjęcia są pięknie zrealizowane, a głębokie kolory tworzą oniryczny, melancholijny klimat. Poetycki charakter produkcji podkreśla dbałość o detale wizualne, za które twórcom należą się najwyższe pochwały.
Mimo z pozoru przewidywalnej fabuły, film wciąga od pierwszej minuty. Dialogi w języku ukraińskim, a zwłaszcza „Andriucha” (zdrobnienie imienia głównego bohatera) wypowiadane przez pokładowego robota, budzą swojskie emocje nostalgii i wzruszenia. W przeciwieństwie do amerykańskich produkcji, tęsknota za domem jest podana ze „wschodnimi przyprawami”, co czyni ją jeszcze bardziej autentyczną.
Dla wszystkich, którzy chcą poczuć kosmos w jego melancholijnym, a zarazem pełnym nadziei wydaniu, ten film to obowiązkowa pozycja. To historia o tym, że nawet w największej pustce miłość potrafi rozgrzać i dać nadzieję.
Moja rekomendacja: Jeśli wybierzesz się na seans do kina, weź ze sobą kocyk. A jeśli obejrzysz go w domu, zrób sobie aromatyczną herbatę z miodem. Samotność w kosmosie jest zimna, a film jest tak zagrany i wyreżyserowany, że poczujesz to zimno w kościach. Ciepły koc lub herbata rozgrzeją cię i przetrwasz – jak nasz bohater? Na to pytanie odpowiedz sobie sam. Premiera filmu 5 września.
Katarzyna Michałowska

https://www.facebook.com/AuroraFilmsPL/videos/1934535004055279/ – obejrzyj zwiastun

















