Nasz profile

Determinacja i konkursowe emocje

Aktualności

Determinacja i konkursowe emocje

Determinacja i konkursowe emocje

Tegoroczny Konkurs Chopinowski po raz kolejny przykuł uwagę melomanów na całym świecie. II etap przesłuchań okazał się prawdziwym świętem muzyki, w którym splatały się wzruszenie, radość, determinacja artystów i nieokiełznane emocje.

Polska siła i wytrwałość

Wśród blisko 40 kandydatów, którzy stanęli na estradzie, szczególną uwagę przyciągnęli polscy pianiści, których historie są świadectwem ogromnej determinacji.

Piotr Pawlak – absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku (obecnie studiujący w International Piano Academy Lake Como), po dwóch nieudanych próbach, po raz trzeci stanął do walki o finał. Po występie Pawlak nie krył radości. – Jeszcze nie skończyłem grać, jeszcze w czasie trwania ostatniej nuty usłyszałem ogromne oklaski. Nie można było się z tego nie cieszyć – relacjonuje artysta w wywiadzie dla Onetu.

Adam Kałduński – powrót Adama, który po raz drugi mierzy się z konkursem, jest dowodem na siłę i determinację, jaką wkłada w swoją edukację i karierę. Warto zaznaczyć, że Adam sam przygotowywał się do Konkursu Chopinowskiego. Nagrywał siebie na dyktafon, odsłuchiwał i poprawiał swoją technikę grania. „Zobaczymy czy taka forma przygotowania się opłaci” zapytany o to mówi w wywiadzie.

Yehuda Prokopowicz – polski pianista o ciekawej osobowości artystycznej rozpoczął ostatni dzień przesłuchań II etapu od rozejrzenia się po sali i zajrzeniu w oczy oceniającego go jury (ciekawe jak to będzie przez nich odebrane). Jego mazurki były grane przepięknie i wzruszająco z pewnością oraz lekkością. Sam pianista po koncercie przyznaje w TVP Kultura: „Czuję się dobrze, było być dobrze, mogło być lepiej, ale zawsze może być lepiej. Uwielbiam grać mazurki.”

Łzy, radość i presja

II etap był przede wszystkim festiwalem emocji, które w równym stopniu towarzyszyły pianistom, co publiczności:

Po pierwsze, łzy wzruszenia

Występ Yumeki Nakagawy z Japonii wywołał u niej falę wzruszenia prowadzącą do melancholii. Ta mała kobietka o wielkim duchu przeżywała Chopina na swój sposób, a grając Preludium Deszczowe (Preludium Des-dur), popłakała się. Co ciekawe, był to dzień jej 24. urodzin.

Po drugie, wyzwania temperamentu

Hao Rao z Chin, często określany jako ulubieniec publiczności w pierwszym etapie, wychwalany za mądre i dojrzałe granie, tym razem zmagał się z nieokiełznanym temperamentem. Emocje i przeżywanie muzyki niemal wyrwało się spod kontroli, pokazując, jak cienka jest granica między charyzmą a technicznym opanowaniem.

Po trzecie, presja rodzinna i własne oczekiwania

Własnej presji nie udźwignęła Natalia Milstein z Francji. Pochodząca z rodziny muzyków, mierzy się z wysokimi oczekiwaniami, co być może odbiło się na jej występie. W wywiadzie przyznała, że przestrzeń Warszawy pozwala jej na oddech i samotne skupienie podczas konkursu (nikt z rodziny nie wspierał jej podczas tego konkursu).

Chopin, który zatrzymuje świat

Konkurs Chopinowski to zjawisko, które ma moc zatrzymywania czasu. Osobiście lubię momenty, że słucham, robię obiad i w pewnym momencie zatrzymuje się świat. Obiad się przypala, kasza przegotowuje, bo czas się zatrzymał na 50 minut. Tak było przy Prokopowiczu czy Pawlaku. Siedzę i słucham, bo ktoś coś ważnego chce mi powiedzieć.

Dla melomanów, takich jak Aleksander Kwiatkowski (Alek_kwiato https://x.com/alek_kwiato), Chopin jest przede wszystkim „rozmową liryczną ze słuchaczem”, a muzyka powinna wciągać tak, by pozwalała zapomnieć o innych sprawach.

Konkurs to polski „soft power”

Konkurs Chopinowski, organizowany przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina (NIFC), jest nie tylko świętem muzyki, ale i wydarzeniem o strategicznym znaczeniu wizerunkowym.

Prof. Aleksander Surdej pisze we Wszystko co najważniejsze, że konkurs jest „wizerunkowym odpowiednikiem brytyjskiego tenisowego Wimbledonu”, budując tym samym polski soft power.

Choć budżet NIFC (19 mln zł) jest ułamkiem gigantycznych sum dostępnych dla Wimbledonu (200 mln euro), to Konkurs jest potężnym instrumentem opowieści o Polsce jako kraju wysokiej kultury muzycznej. Stanowi czynnik wzrostu prestiżu Polski i Polaków na arenie międzynarodowej.

Decyzja jury, kto z 40 wybitnych artystów przejdzie do III etapu, jest wyczekiwana z niecierpliwością, gdyż każdy z pianistów porywa, zadziwia i wzrusza publiczność.

Katarzyna Michałowska

(proszę przyjąć ten tekst jako osobiste impresje związane z Konkursem Chopinowskim, który słucham w tym roku całe dnie. Dodatkowo z uwagą przyjmuję i czytam opinie ekspertów, od nich czerpię ocenę wybranych wykonań)

Muzykalni przez krew

Muzyka żyje we mnie – Piotr Piątkowski

Redaktorka naczelna Magazynu "płyń Pod Prąd", absolwentka Akademii Reportażu w Gdańsku, reporterka, dziennikarka, podcasterka na StacjaZmiana.pl (finalistka konkursu Kursory Roku, jako podcast roku 2025), koordynowała społeczność świetnych ludzi pod @3miastotweetup i @TweetupAcademy - ale Twitter zamienił się w X. Mówi, że posiada Akademię Dobrego Humoru. Przez kilka lat prowadziła na żywo audycję Podsumowanie Tygodnia. Jej głos czasami możesz usłyszeć w Radio Gdańsk. Przewodniczka po muralach na Zaspie. Od wielu lat szkoli młodych dziennikarzy i opowiada o podcastach. Prowadzi warsztaty związane z rozwojem inteligencji emocjonalnej. Inicjatorka i dyrektorka programowa konferencji dziennikarzy studenckich Medionalia. Promotorka dziennikarzy studenckich. X: KaMichalowska Snap: podprad Insta: Kmichalowska mail: naczelna(at)podprad.pl lub kasia(at)stacjazmiana.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także Aktualności

Na górę