Zmiany na Rynku Elektroniki
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) pracuje nad nowelizacją tzw. opłaty reprograficznej, potocznie nazywanej „podatkiem od smartfonów”. Projekt budzi duże emocje, ponieważ dotyczy wprowadzenia opłat za nowoczesne urządzenia elektroniczne – w tym smartfony, laptopy i tablety – z zamiarem rekompensaty dla artystów.
Dlaczego zmiany?
Obecnie obowiązujący katalog urządzeń objętych opłatą (mającą rekompensować twórcom legalne kopiowanie ich dzieł na użytek prywatny) nie był aktualizowany od 14 lat i obejmuje przestarzałe nośniki (np. płyty CD).
MKiDN dąży do dostosowania prawa do realiów cyfrowych, włączając do listy sprzęty faktycznie używane przez konsumentów.
Spór o koszty
Resort kultury zapewnia, że nowa opłata, wynosząca 1-2% wartości urządzenia, nie wpłynie znacząco na ceny detaliczne, a pozyskane w ten sposób 150-200 mln złotych rocznie w całości trafi do polskich artystów (poprzez Organizacje Zbiorowego Zarządzania – OZZ).

Jednak branża cyfrowa i krytycy ostrzegają, że:
- Nastąpi wzrost cen. Strach, że koszt zostanie nieuchronnie przerzucony na konsumentów, co może skutkować wzrostem cen elektroniki nawet o 5-7%.
- Jest to anachronizm. System opłat z lat 90. jest przestarzały, ponieważ dziś większość treści jest konsumowana poprzez streaming i platformy abonamentowe, a nie kopiowanie plików.
- Efektywność OZZ. Kwestionowana jest przejrzystość i efektywność dystrybucji środków przez OZZ.
Status projektu
Projekt rozporządzenia przeszedł już konsultacje publiczne, ale jego ostateczna treść (w tym finalna lista urządzeń i stawki) nie została jeszcze opublikowana.
Wprowadzenie zmian planowane jest na początek 2026 roku. Kwestią otwartą pozostaje to, czy na opłacie finalnie zyskają artyści, czy też obciążeni zostaną głównie konsumenci.
Więcej przeczytasz tutaj w tekście Magdaleny Grochockiej >>> KLIK


















