Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie – recenzja
Każdy z nas ma telefon – urządzenie, które w ciągu kilku lat stało się archiwum naszego życia. Nosimy go w kieszeni, kładziemy na łóżku, sprawdzamy zaraz po przebudzeniu. Jest z nami cały czas, a wraz z nim wiadomości, których niekoniecznie chcielibyśmy czytać na głos przy stole wśród znajomych. Na tym właśnie pomyśle opiera się film „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”.
Film opowiada o grupie znajomych, którzy postanowili się odsłonić – nie ciałem, lecz prawdą ukrytą w swoich telefonach. Co miało być niewinną grą, zamienia się w teatr oskarżeń i intryg.
Produkcja szybko pokazuje, że intymność w erze smartfonów bywa bardziej niebezpieczna niż kiedykolwiek wcześniej. Bo choć początkowo chodziło tylko o niewinne pokazywanie wiadomości, okazuje się, że przyjaciele skrywają przed sobą całe życie: drobne urazy, ukryte pragnienia i niewypowiedziane żale. Każda nowa odsłona telefonu, każdy wyświetlony czat jest jak kolejna warstwa maski, która opada, odsłaniając prawdziwe twarze bohaterów.
Ukrywanie sekretów
Widz obserwuje, jak przyjaciele potrafią ukrywać swoje sekrety w codziennych gestach, i zastanawia się, jak daleko są oni w stanie posunąć się w kłamstwach i manipulacjach. To film o tym, że prawdziwa intymność w relacjach międzyludzkich jest znacznie bardziej skomplikowana niż tylko lista powiadomień na ekranie. Nawet najmniejszy sekret może wywołać lawinę zdarzeń.
„Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” to seans dla tych, którzy lubią zadawać pytania, zamiast otrzymywać gotowe odpowiedzi. Dla tych, którzy lubią obserwować ludzi w pełnej gamie emocji, zastanawiać się nad granicami przyjaźni i nad tym, co kryje się w prywatnych wiadomościach.
Film szczególnie przypadł mi do gustu przez wachlarz doznań, jaki otrzymujemy, oraz dzięki aktorom, którzy bardzo dobrze poradzili sobie ze swoimi rolami.
Warto dać tytułowi szansę
Jeśli lubicie filmy, które zostawiają niedopowiedzenia i pozwalają zadać sobie pytania o relacje, przyjaźń, intymność i zaufanie, to zdecydowanie warto dać temu tytułowi szansę.
Momentami czułam się, jakbym siedziała z nimi przy stole i zza ekranu wdawała się w dyskusję. Wtedy uświadomiłam sobie, że właśnie w tych emocjach tkwi cały urok filmu, nawet jeśli nic nie jest powiedziane wprost. Bo w końcu – czy naprawdę chcemy wiedzieć wszystko?
Marcelina Zagraba
Od premiery minęło 10 LAT – jesteś sobie to w stanie wyobrazić?
Dzisiaj DOBRZE SIĘ KŁAMIE W MIŁYM TOWARZYSTWIE kultowy komediodramat, który stał się przebojem kasowym na całym świecie i doczekał się wpisania do Księgi Rekordów Guinnessa, wraca 10 lat po światowej premierze do kin!
Film doczekał się ponad remeaków w ponad 20 krajach, w tym także w Polsce.
Jedną z głównych ról w filmie zagrała uwielbiana zarówno w Polsce, jak i we Włoszech – Kasia Smutniak.
W KINACH OD 10 KWIETNIA 2026


















