Nasz profile

Szpitalna ławka

Poradniki

Szpitalna ławka

Szpitalna ławka

Coś takiego nie przytrafia się młodym ludziom. Średnia wieku osób, które dostają udaru mózgu to 70 lat. A jednak Marka spotkało to na początku wakacji po ukończeniu II roku studiów.

W czasie roku akademickiego mieszkałam w akademiku i nie wyobrażałam sobie dojeżdżania do Gdańska codziennie 50 kilometrów. A jednak w te wakacje, gdy Marek leżał w szpitalu, codziennie rano wsiadałam w autobus PKS i jechałam 70 minut. Po kilku tygodniach byłam tak wycieńczona, że przysypiałam na szpitalnych ławkach.

 

Przez kilka pierwszych dni nie wiedziałam, czy mam jeszcze po co jechać – noce były najcięższe. W końcu kryzys minął i stan Marka stał się stabilny. Po jakimś czasie paraliż częściowo ustąpił. Wkrótce Marek pojechał do centrum rehabilitacyjnego. Ćwiczenia bardzo pomagały, ale i tak już na zawsze pozostał mu częściowy niedowład lewej strony ciała.

Jesienią Marek wrócił do domu, a ja na studia. Spotykaliśmy się tylko w weekendy. Każde kolejne spotkanie przekonywało mnie, jak bardzo się od siebie oddalamy. Słyszałam opowieści o jego znajomych, których ja nigdy nie spotkałam, o imprezach, na które chodził beze mnie, o wyjazdach, również beze mnie. Nasze rozmowy były coraz rzadsze i coraz bardziej chłodne, z czasem wręcz nieprzyjemne. Nie rozumiałam, co się dzieje, ale próbowałam walczyć, żeby wszystko było znowu jak dawniej. Gdy spotkaliśmy się po raz ostatni, powiedział, że nie ma ochoty ze mną rozmawiać, bo jest zbyt zmęczony po imprezie.

A potem były Walentynki i pamiętam ten pociąg, który wjeżdżał na stację w Tczewie i tak bardzo kusił zapomnieniem…

Kiedyś podzieliłam się tą historią z kimś mądrym i usłyszałam, że, być może, Marek bał się, że nie chcę już z nim być, tylko mam skrupuły, żeby go zostawić i że jestem z nim nadal już tylko z litości. Że jego zachowanie to był taki test, czy też zmuszenie mnie, żebym odeszła, bo sama nie znajdę na to sił. Spotkaliśmy się i zapytałam go, czy miał mnie już dość, czy też był to swoisty test. Powiedział tylko: „To drugie”.

Przez chwilę chciałam mieć wyrzuty sumienia, że go zawiodłam, że nie zdałam tego testu. Ale potem pomyślałam, że to nie fair. Że nikt mu nie dał prawa do testowania mnie w tak raniący sposób. Ja go naprawdę kochałam i naprawdę chciałam z nim być, ale zadanie, które przede mną postawił, przerosło moje siły.

ryba

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Redakcja Pod Prąd

Magazyn "płyń POD PRĄD” jest ogólnopolskim bezpłatnym kwartalnikiem studenckim z corocznym numerem specjalnym - STARTER dla studentów pierwszego roku. Magazyn trafia w potrzeby studentów używając różnorodnych form, takich jak: reportaże z ważnych wydarzeń na uczelniach; wywiady ze studentami, psychologami, profesorami, ciekawymi ludźmi; prezentacje kół naukowych; porady dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w życiu studenckim. „płyń POD PRĄD” dotyka ważnych tematów w życiu społecznym studenta, takich jak nauka, wartości oraz relacje międzyludzkie. Chcesz do nas pisać? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Chcesz by objąć patronatem wydarzenie studenckie? Napisz do Marty! Marta Chelińska mchelinska(at)hotmail.com Kontakt do naczelnej - Katarzyny Michałowskiej: naczelna(at).podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Poradniki

Na górę