Nasz profile

Marian Polyvko – łemkowski jazzman w Polsce

Trójmiasto

Marian Polyvko – łemkowski jazzman w Polsce

Marian Polyvko – łemkowski jazzman w Polsce

Muzyka potrafi łączyć ludzi, koić ból i dawać nadzieję w najtrudniejszych momentach życia. Dla Mariana Polyvki, saksofonisty łemkowskiego pochodzenia, dźwięki stały się nie tylko pasją, ale również narzędziem do walki o życie najbliższych.

Historia Mariana Polyvki, saksofonisty, który odnalazł dom w Polsce

Marian Polyvko wraz z mamą, babcią i siostrą przyjechał w ubiegłym roku z Ukrainy. Nie chcieli się przeprowadzać, ale babcia zachorowała na raka, lekarze rozkładali ręce, bo skończyły się możliwości leczenia jej, a w Polsce pojawiła się pewna możliwość. Dzisiaj Marian próbuje się tu odnaleźć, uczy się języka, szuka dorywczych prac, ale przede wszystkim gra na saksofonie. Możemy go usłyszeć w Gdańsku, Sopocie i Łebie.

Przez granice ku nadziei

– W ogóle nie myślałem, że przyjedziemy do Polski, bo z wyjazdem wiązało się bardzo dużo problemów – wspomina muzyk.

Gdy przekroczyli granicę Polski, zarezerwowane mieszkanie okazało się niedostępne, przez co pierwszą noc spędzili w samochodzie. Z pomocą przyszli ludzie, których Marian poznał w kościele. Życzliwa wspólnota otworzyła przed nimi drzwi, pomagając odnaleźć im swoje miejsce oraz opiekę medyczną dla babci. Jednak w tej zmianie znalazło się coś dobrego. Przyjazd do Polski okazał się być dla nich powrotem do rodzinnych korzeni.

Historia zapisana w losach Łemków

– Mój pradziadek urodził się w Polsce i tu żyła cała rodzina, ale w czasie akcji „Wisła” zostali przymusowo deportowani na Ukrainę – opowiada Marian.

Muzyka w rodzinie Polyvki jest tradycją, codziennością i dziedzictwem, które przetrwało mimo wysiedlenia. Autorytetem dla Mariana był brat jego prababci, Jarosław Bodak, etnomuzykolog, który jako dziecko został deportowany z Wapiennego w powiecie gorlickim, ówczesnym województwie rzeszowskim. Jarosław podczas swojej pracy naukowej zebrał blisko tysiąc pieśni łemkowskich, tworząc fundamenty pod ocalenie kultury, którą próbowano wymazać z pamięci. Napisał wiele książek w języku ukraińskim, np.: „Łemkoszczyzna moja miła” lub „Za obcymi kordonami”. Dziedzictwo Bodaka dokumentujące łemkowskie tradycje, stało się dla młodego saksofonisty impulsem do własnych poszukiwań artystycznych.

– To od niego i jego żony uczyłem się pierwszych taktów w muzyce – wspomina Marian, który jest Łemkiem, podobnie jak ikona pop-artu Andy Warhol, malarz Jerzy Nowosielski czy muzyk Igor Herbut – lider zespołu LemON.

Muzyka z misją

Muzyka jako powołanie i ratunek

Gdy pytam Mariana o saksofon, jego twarz się rozjaśnia. Dla niego melodia nie zna granic. Jako saksofonista i kompozytor poruszający się w nurtach od jazzu i soulu po gospel, mówi, że muzyka jest dla niego sposobem na uwielbienie Boga i służbę drugiemu człowiekowi. Artysta angażuje się w działalność charytatywną – organizuje koncerty, podczas których zbierane są środki dla osób dotkniętych wojną. Dzięki jego inicjatywie udało się wyremontować samochód przyjaciela niezbędny do przetrwania na froncie.

Zapytany o swoje marzenia, odpowiada, że chciałby pisać muzykę i móc się nią dzielić.

– To sprawa życia, bo na Ukrainie całe moje życie kręciło się wokół muzyki – mówi Polyvko. Wierzy, że jazz, choć bywa wymagający intelektualnie, jest uniwersalnym językiem, który potrafi trafić do serca każdego słuchacza.

Marian Polivko, foto. Wojciech Roeding

Nowy rozdział w Polsce

Serce Mariana wciąż bije w rytmie muzyki, której niegdyś uczył studentów we Lwowie. Dzisiaj chce, by jego melodie można było słuchać w Polsce.

Gra w restauracjach i hotelach, szuka nowych możliwości. Ostatnio miał koncert jazzowy wraz z przyjacielem w Dworku Sierakowskich w Sopocie i w hotelu w Łebie. Marian nawiązuje nowe kontakty artystyczne i pracuje z przyjaciółmi nad stworzeniem zespołu jazzowego.

Historia Mariana ma też swój pozytywny akcent – leczenie babci przyniosło dobre rezultaty, jej rak się na razie zatrzymał.

Katarzyna Michałowska

Muzyka żyje we mnie – Piotr Piątkowski

Reporterka, podcasterka i animatorka gdańskiej kultury. Twórczyni nagradzanego podcastu StacjaZmiana.pl (finalistka konkursu Kursory Roku 2025 w kategorii Podcast Roku) oraz absolwentka gdańskiej Akademii Reportażu. Od lat związana z mediami – jako redaktorka naczelna magazynu „Płyń pod Prąd”, wykładowczyni Uniwersytetu Gdańskiego oraz komentatorka Radia Gdańsk. Jej specjalnością jest historia mówiona i odkrywanie ludzkiej strony wielkiej architektury. Jako mieszkanka Zaspy i certyfikowana przewodniczka po Galerii Muralu, łączy wiedzę o urbanistyce z reporterską wnikliwością. Inicjatorka Medionaliów, koordynatorka społeczności twórców (3miasto Tweetup) oraz trenerka inteligencji emocjonalnej. W swojej twórczości zawsze szuka „dobrego humoru” i autentyczności, wierząc, że każde osiedle ma swoją nieodkrytą jeszcze biografię. Pisze książkę o Zaspie w ramach Gdańskiego Stypendium Kulturalnego FUNDUSZ TWÓRCZY.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także Trójmiasto

Na górę