Nasz profile

Horrorowe zgrywy

Aktualności

Horrorowe zgrywy

Horrorowe zgrywy

W kinie grozy ostatnio całkiem widoczny stał się napływ rozmaitych sequeli, prequeli czy remake’ów. Odnosi się wrażenie, że twórcom coraz częściej brakuje pomysłów na kolejne, ciekawe produkcje.

Jednakże duet – Drew Goddard i Joss Whedon (którzy współpracowali już chociażby przy Buffy the Vampire Slayer i Angel) udowadniają interesującym eksperymentem Dom w głębi lasu, że wciąż da się jednak wymyślić coś zaskakującego i oryginalnego. Nie jest to horror w ścisłym sensie, ale czerpie z tego gatunku pełnymi garściami. Stanowi dobry pastisz, gdzie umiejętna zabawa konwencją jest aż nadto wyraźna.

Piątka przyjaciół ze studiów: Dana, Curt, Jules, Marty i Holden wybierają się na weekend do domku w lesie, który Curt zakupił od jednego ze swoich przyjaciół. Rozrywkowy nastrój znika, gdy  grupa znajduje w ukrytej piwnicy pamiętnik należący do jednego z dawnych właścicieli domu: rodziny Buckner. Gdy Dana odczytuje na głos łacińską inskrypcję, z ziemi powstają martwi byli właściciele, którzy jako żywe trupy wyposażone w stare, ale wciąż sprawne narzędzia gospodarcze, pragną najwidoczniej jak najbardziej krwawo pozbyć się nieproszonych gości. Bohaterowie nie wiedzą również, że cały czas są monitorowani (i byli śledzeni wcześniej) przez pracowników nieokreślonej firmy. Obserwując masakrę, są zadowoleni, że wszystko idzie zgodnie ze scenariuszem. O co w tym wszystkim chodzi? Rozwiązanie okaże się całkiem zaskakujące…

Film właściwie rozpoczyna się niczym stereotypowy slasher czyli podgatunek horroru, w którym bohaterowie, grupa blisko ze sobą związanych osób (w tym przypadku przyjaciele z college’u) gromadzi się danym miejscu, gdzie staje się celem ataku psychopatycznego mordercy, który może również posiadać nadprzyrodzone zdolności, jak miało to miejsce w serii Koszmar z ulicy Wiązów czy Piątek trzynastego. Tutaj jednak mamy początkowo kilku nadprzyrodzonych przeciwników, a produkcja szybko ze schematami zrywa. Slasherowe archetypy są wykorzystane niejako w mitologii filmowego uniwersum, pojawia się sporo nawiązań do całości gatunku. Motyw final girl, odnoszący się do postaci płci żeńskiej, której udaje się przeżyć jako ostatniej spotkanie z mordercą i dlatego musi pokonać przeciwnika, został wyśmiany. Final girl nie okaże się do końca ostatnia i wywoła pewne katastrofalne skutki. Pojawia się również klasyczna postać ekscentrycznego odludka, który jest oczywiście podstawionym aktorem.

Dom w głębi lasu nie ma właściwie za zadanie przerażać. Owszem, stwory są wiarygodnie ucharakteryzowane, a pod koniec mamy do czynienia wręcz z całą menażerią (przy niektórych niestety są widoczne nie całkiem udane efekty komputerowe), ale główny punkt stanowią cała specyficzna intryga i stopniowo coraz bardziej wyraźne drwiny z horrorowej konwencji. Od początku zauważalny jest podział akcji między osobami w domu, a ich tajemniczymi nadzorcami, z którymi sceny zahaczają o istną groteskę. Szczególnie jest to widoczne, gdy ostatni z bohaterów desperacko walczy o życie, a biurokraci urządzają sobie przyjęcie, mając podgląd na całą sytuację. Świętują osiągnięcie swoistego sukcesu. Całe ich przedsięwzięcie, z którego zapewne byłby dumny nawet i Orwellowski Wielki Brat, przywodzić może początkowo na myśl właśnie chory program telewizyjny, jakieś igrzyska śmierci, gdzie jednakże od początku jest postanowione kto zginie, a kto może przeżyć.

Rozwiązanie całej intrygi okaże się ostatecznie zaskakujące, ale całkowicie absurdalne. Taki właśnie był zamysł, który pasuje do groteskowego wydźwięku produkcji, zawierającej również i elementy czarnej komedii. Do tego filmu nie należy po prostu podchodzić z pełną powagą i nastawiać się na niewiadomo jakie przerażające doznanie. Co prawda nie jest to parodia w stylu Strasznego filmu czy Draculi – wampirów bez zębów, ale częstokroć zabawna, interesująca wariacja na temat kina grozy.

Aktorstwo stoi w filmie na całkiem solidnym poziomie. Jako bohater zbiorowy intrygującą postawę wykazują aktorzy grający postacie pracowników tajemniczej instytucji. Bardzo przekonująco ukazane jest ich lekkie podejście, wręcz zwyczajna beztroska, w stosunku do własnej działalności. Zupełnie jakby stanowili jakiś zwyczajny personel biurowy, wcale nie nadzorujący profesjonalnie przygotowanej operacji mordowania (przy wykorzystaniu zdecydowanie niezwykłych środków) niewinnych ludzi.  Z drugiej strony są dokładni i skrupulatni. Potrafią okazać też fanatyczne oddanie swej pracy, tak właśnie jakby ich zbrodnicza działalność służyła wyższej idei, co ostatecznie okazuje się w pewnym sensie nie takie dalekie od prawdy. Pewien niesmak całą sytuacją odczuwa tylko jeden, ale i tak nie podejmuje żadnych działań.  Młodzi bohaterowie to w większości zwykłe osoby. Najbardziej wyróżnia się Marty, ćpun i zwolennik teorii spiskowych, tonem narkomana prawiący tyrady o ukrytych konspiracjach. Występujący tu Chris Hemsworth miał być chyba tylko chwytem reklamowym, bardziej znaną twarzą (to jeden z kilku tegorocznych filmów, w których występuje). Grany przez niego Curt to typowy, młody sportowiec. Równie dobrze mógł tę postać zagrać inny, nawet jakiś całkiem nieznany aktor i różnicy nie byłoby widać.

Dom w głębi lasu stanowi bardzo ciekawą produkcję, swoisty hołd oddany kinu grozy. Jeśli kogoś nie przeraża sam widok krwi lub nie przeszkadzają gatunkowe mieszanki może swobodnie ten film obejrzeć. Wśród ostatnich horrorów, czy też produkcji nawiązujących do kina grozy, jest to z pewnością oryginalny, wyróżniający się obraz.

Tytuł oryginalny: Cabin in the woods
Premiera: 27 kwietnia
Reżyseria: Drew Goddard
Scenariusz: Drew Goddard, Joss Whedon
Muzyka: David Julyan
Zdjęcia: Peter Deming
Montaż: Lisa Lassek
Obsada: Kristen Connolly, Chris Hemsworth, Anna Hutchison, Fran Kranz, Jesse Williams

Redakcja Pod Prąd

Magazyn "płyń POD PRĄD” jest ogólnopolskim bezpłatnym kwartalnikiem studenckim z corocznym numerem specjalnym - STARTER dla studentów pierwszego roku. Magazyn trafia w potrzeby studentów używając różnorodnych form, takich jak: reportaże z ważnych wydarzeń na uczelniach; wywiady ze studentami, psychologami, profesorami, ciekawymi ludźmi; prezentacje kół naukowych; porady dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w życiu studenckim. „płyń POD PRĄD” dotyka ważnych tematów w życiu społecznym studenta, takich jak nauka, wartości oraz relacje międzyludzkie. Chcesz do nas pisać? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Chcesz by objąć patronatem wydarzenie studenckie? Napisz do Marty! Marta Chelińska mchelinska(at)hotmail.com Kontakt do naczelnej - Katarzyny Michałowskiej: naczelna(at).podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Aktualności

Na górę