Nasz profile

Moja Białoruś

Studenci

Moja Białoruś

Moja Białoruś

Za oknem ciemno, pada śnieg. Na biurku stoi kubek z ciepłym czajem, a w tle z głośników lecą sentymentalne nuty białoruskiej rock kapeli N.R.M. To chyba idealny moment, by sięgnąć wzrokiem i myślą do mojego fotograficznego archiwum.

Wracam pamięcią do zeszłych wakacji, do czasów, gdy zimne powietrze dotykało mojej twarzy. To dla mnie iście magiczne momenty, kiedy oglądam swoje stare zdjęcia i zaczynam wspominać każdą chwilę, która została uwieczniona. To jest dla mnie potęga fotografii. Moich białoruskich fotografii.

Kiedy byłem małym szkrabem zawsze w wakacje jeździłem do swojej Babci nad Bug. Granica zawsze ta sama, a jednak wszystko się zmieniało. W wieku siedmiu lat widziałem po drugiej stronie rzeki Związek Radziecki, by w wieku czternastu lat widzieć niepodległą Białoruś, z piękną biało-czerwono-białą flagą. Teraz, gdy znów tam stanę, zobaczę Białoruś, która jest fizycznie i mentalnie oddzielona granicą Unii Europejskiej i przypomina mi bardziej Kubę lub europejskie wydanie Korei Północnej z dyktatorem na czele. Chyba nie na darmo można mówić, że ich baćka to ostatni dyktator Europy. Będąc tam wiele razy, i ja przyłożyłem do tego swoją rękę. Parę lat temu obudziłem się rano i stwierdziłem, że w końcu czas przekroczyć granicę.

Mówią o tym fotografie, na których widać tę moją Białoruś. Obrazy ukazujące oficjalną Republiką Białoruską, jak i te, na których widać zwykłych, ciepłych, pogodnych ludzi, mocno zakleszczonych w mentalności sowieckiej. Tych, którzy patrzą na Europę i tych, dla których przyszłość to wschód. To właśnie powoduje, że chciałbym sfotografować ich wszystkich. Poświęcić każdemu chwilę, a po powrocie do domu cieszyć się bogatym archiwum. Setki kilometrów, setki zdjęć.

Chciałbym przez swoje zdjęcia pokazać, że Białoruś, tak silnie kojarząca nam się z dyktaturą Łukaszenki, tłumionymi demonstracjami w centrum Mińska czy wieloma paradoksami, jest krajem pięknym. Miejscem nie tak strasznym, jak o nim mówią i piszą. A dziś, oglądając fotografie, stwierdzam, że gdybym miał trochę wolnego czasu, wsiadłbym w pociąg i pojechał do moich białoruskich przyjaciół.

Często o niej myślę.

 

Czaj – herbata. Czaj można kupić zarówno w pociągu z kuszetkami, jak i w barze szybkiej obsługi, gdzie głównym towarem są wódka i tanie papierosy.

Robert Danieluk

Redakcja Pod Prąd

Magazyn "płyń POD PRĄD” jest ogólnopolskim bezpłatnym kwartalnikiem studenckim z corocznym numerem specjalnym - STARTER dla studentów pierwszego roku. Magazyn trafia w potrzeby studentów używając różnorodnych form, takich jak: reportaże z ważnych wydarzeń na uczelniach; wywiady ze studentami, psychologami, profesorami, ciekawymi ludźmi; prezentacje kół naukowych; porady dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w życiu studenckim. „płyń POD PRĄD” dotyka ważnych tematów w życiu społecznym studenta, takich jak nauka, wartości oraz relacje międzyludzkie. Chcesz do nas pisać? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Chcesz by objąć patronatem wydarzenie studenckie? Napisz do Marty! Marta Chelińska mchelinska(at)hotmail.com Kontakt do naczelnej - Katarzyny Michałowskiej: naczelna(at).podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Studenci

Na górę