Nasz profile

John Leake – Pisarz, który nienawidził kobiet

Książki

John Leake – Pisarz, który nienawidził kobiet

John Leake – Pisarz, który nienawidził kobiet

Znak, 2011
Ocena: 4/5

Ciemna strona życia – śmierć – od wieków zapładniała wyobraźnię pisarzy. Podobnie jak ciemni ludzie – seryjni mordercy. Co się stanie, jeśli połączymy te dwie postaci: pisarza i mordercę? Odpowiedzią jest Jack Unterweger: celebryta, dziennikarz, artysta, uważany za wzór austriackiej resocjalizacji. To autentyczna postać żyjąca w latach 1950-1994, zabójca 12 kobiet. Jego historię przedstawił w swojej książce John Leake.

Faktów dotyczących Jacka można znaleźć wiele: pierwszą zbrodnię popełnił w 1974 r., zabijając prostytutkę Margaret Schaefer, 2 lata później został skazany na dożywocie. W więzieniu napisał powieść o swojej wewnętrznej przemianie: Czyściec, która poruszyła środowisko artystyczne do tego stopnia, że parę lat później Jack został zwolniony warunkowo. Stał się celebrytą bywającym na wielu imprezach, wystawiał swoje dzieła na deskach teatrów, był dziennikarzem interesującym się prostytutkami. Prywatnie można było określić go bawidamkiem, uzależnionym od kobiet i seksu. Podróżował po Austrii, USA, był też w Pradze. A w międzyczasie zamordował 11 prostytutek.

Jest to fascynująca historia, będąca kanwą wielu programów telewizyjnych i artykułów prasowych. Nawet John Malkovich stwierdził, że interesująca nas pozycja jest niezwykłym spojrzeniem w umysł mordercy. Czy rzeczywiście takie słowa należą się również książce Johna Leake’a?

Największą pułapką, czyhającą na pisarzy parających się tworzeniem prawdopodobnych scenariuszy wydarzeń, jest stosunek fikcji do rzeczywistości. Posiadanie ogromnej ilości materiałów w sprawie Jacka Unterwegera postawiło przed Johnem Leake’iem zadanie połączenia faktów z fikcją oraz ich interpretacji. Bogata faktografia znajduje swoje odzwierciedlenie w tekście: znamy wszystkich prowadzących śledztwo, wszystkich sędziów, zeznania i personalia wszystkich świadków, biegłych, wszystkie daty, wszystkie hipotezy, słabe i mocne punktu oskarżenia, itd. To sprawia, że momentami dzieło Johna Leake’a staje się bardziej raportem niż książką (a już na pewno nie książką psychologiczną!). Tym samym wygłoszone przez, bądź co bądź, wybitnego artystę, moim zdaniem, słowa raczej są uznaniem dla pasjonującej historii niż rzeczywistym zachwytem nad powieścią.

Nieprzygotowanego czytelnika może zrazić mnogość nazwisk, dat, punktów widzenia. Książce brakuje wykończenia. Serwuje ona szczątkowe odpowiedzi na wiele pytań, np. tych o: motywy, znaczenie takiego, a nie innego sposobu mordowania i charakterystycznego układu ciał. Są fakty, a tam, gdzie nie było źródeł, autor ratuje się fikcją i tworzeniem prawdopodobnych dialogów. John Leake stara się w tych rozmowach oddać czar i urok Jacka, często podkreślany przez jego kochanki. Robi to na przeciętnym poziomie i mało konsekwentnie, bo, jak już napisałam, tam gdzie mówią źródła, tam milczy Jack (chyba że są to cytaty z jego przesłuchań lub zapisów rozmów więziennych). Dysproporcja jest wyraźna wtedy, gdy porównamy pierwszą i ostatnią część książki. Być może autor chciał pokazać, jak wiele ze słów Jacka było kłamstwem i pozostawił w historii jedynie prawdę bądź słowa, które zaraz podważał wypowiedziami innych.

To, co dla jednych będzie wadą, dla innych będzie zaletą. Pisarz, który nienawidził kobiet nie jest prostą beletrystyką, dlatego polecam ją przede wszystkim osobom, które uwielbiają detale, fakty, których interesuje dokument, a także tym, których ciekawi sposób funkcjonowania całego procesu kryminalistycznego. Wszystkich zaś namawiam do zapoznania się z historią Jacka Unterwegera.

()

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Anna Iwanowska

Doktorantka Uniwersytetu Gdańskiego, z zamiłowania naukowiec i pasjonat języka polskiego. Z zawodu redaktor i korektor. W latach 2010-2014 związana z Wydawnictwem Region. Swoją pracę doktorską poświęca "Dowcipowi językowemu w tekstach polskiego kabaretu z lat 2000-2013". Pracuje w Biurze Prasowym Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Mediator prowadzący rozmowy w duchu Porozumienia Bez Przemocy (NVC), metody komunikacji Marshalla Rosenberga. Uwielbia egzotyczne herbaty, kawę (koniecznie z mlekiem!) i zagraniczne seriale.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Książki

Na górę