Nasz profile

John Ortberg – Ja, którym chcę być. W poszukiwaniu Bożej wersji siebie

Książki

John Ortberg – Ja, którym chcę być. W poszukiwaniu Bożej wersji siebie

John Ortberg – Ja, którym chcę być. W poszukiwaniu Bożej wersji siebie

Espirit , 2011
Ocena 5-/5

Świat usiłuje przyciąć nas do jednego rozmiaru. Szkoła uczy zdawania ujednoliconych testów. Reklamy dyktują pragnienia nawet tym, którzy chcą się wyróżniać. Mamy dopasować się do aktualnego wzorca na studiach i w pracy: młody, ambitny, przedsiębiorczy, kreatywny. A przecież każdy z nas jest „wydaniem specjalnym”.

Książka Johna Ortberga inspiruje do stawania się coraz bardziej sobą. Sobą, ale w wersji autorskiej – wymyślonej przez Stwórcę. Przekonuje, że im bardziej będziemy odkrywać i rozwijać potencjał zaplanowany w nas przez Boga, tym pełniej rozkwitniemy. Z korzyścią dla nas i dla wzbogaconego naszym wpływem otoczenia.
Ortberg nie podaje gotowych przepisów na więź z Bogiem, relacje międzyludzkie czy pracę, ale zachęca do poszukiwania dróg zgodnych z naszą unikalną osobowością i pragnieniami. Zaprasza do zadania sobie ciekawych pytań, np.: „Czy lubisz Boga?” lub „Gdybyś ty miał wybrać logo dla swojego życia, jak mogłoby wyglądać?”. Wskazuje też na źródło siły potrzebnej do rozwoju.
Chociaż można książkę nazwać poradnikiem, mnóstwo ilustracji i przykładów z życia uprzyjemnia czytanie. Autor szczerze pisze także o swoich błędach, słabościach i nieudanych próbach, dodając jej autentyczności. Polecam poszukiwaczom Bożej wersji siebie.

Fragmenty książki:

„Kiedy kwitniesz, Twój rozkwit nie dotyczy wyłącznie ciebie. Jest to stan, który ma miejsce „po coś”. Bóg stworzył cię, abyś rozkwitał po to, byś mógł stać się częścią Jego planu odkupienia w taki sposób, w jaki inaczej nie byłbyś w stanie się doń przyczynić. Pragnie, żebyś rozkwitał po to, aby można było dodać odwagi innym ludziom, zazielenić ogrody, pisać muzykę, pomagać chorym i zapewnić powodzenie firmom, które inaczej nie mogłyby prosperować. Kiedy nie stajesz się tą osobą, którą stworzył Bóg, wszystkich pozostałych omijają dobrodziejstwa, jakimi miałeś ich obdarzyć.”

„Kiedy ktoś „wpada” na mnie w życiu, wówczas to, co się ze mnie wylewa, ukazuje, co kryje się w danym momencie w moim wnętrzu. To właśnie wyraża jedno z ulubionych określeń świętego Pawła: perisseuein- „być przepełnionym”, „obfitować” w życie. Apostoł ten mawiał, że ludzie są „pełni Ducha”, a efekty wylewania się z nich Jego nadmiaru były niesamowite. Jezus powiedział tym, którzy Go słuchali, że kiedy zstąpi na nich Duch, otrzymają moc. Kiedy Duch Boży cię wypełnia, otrzymujesz moc potrzebną do tego, by stawać się tym człowiekiem, jakim stworzył Cię Bóg.
Stajesz się coraz bardziej sobą.”

 

()

Małgorzata Serkowska

Pisze teksty kulinarne i z pogranicza psychologii. Jako redaktor d.s. patronatów, uczyła się bezlitośnie redagować każdą nadesłaną notkę prasową. Pracuje jako nauczyciel i mentor. Lubi podróże, gotowanie, spacery w lesie. Nie cierpi pośpiechu i kłótni.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Książki

Na górę