Nasz profile

Jean Sasson, Nadżwa Bin Laden, Omar Bin Laden – Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena

Książki

Jean Sasson, Nadżwa Bin Laden, Omar Bin Laden – Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena

Jean Sasson, Nadżwa Bin Laden, Omar Bin Laden – Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena

tłum. Adriana Sokołowska-Ostapko
Znak 2011
Ocena 4+/5

 

Kiedy w maju 2011 roku armia amerykańska po latach poszukiwań dopadła i zabiła Osamę Bin Ladena, świat zachodni poczuł się przez moment znów bezpieczny. Nie trwało to długo i jeszcze tego samego dnia pod amerykańskimi ambasadami zaczęli gromadzić się ludzie, domagając się śmierci kolejnych z Bin Ladenów – małżonek Osamy, jego córek i synów. Zupełnie tak, jakby kolejne śmierci były niezbędnym gwarantem ich bezpieczeństwa. I najwyraźniej nikt w tłumie nie pomyślał, że może ich strach przed terroryzmem i wojną niczym nie różni się od strachu bliskich zmarłego Osamy Bin Ladena. Świat zachodni wydał już wyrok śmierci na wszystkich związanych z przywódcą Al-Kaidy. Na szczęście można go jeszcze cofnąć, tym bardziej, że książka Jean Sasson jawi się jako przekonywująca linia obrony oskarżonych.

Pomysłodawczynią książki jest amerykańska pisarka Jean Sasson, lecz przez większą część lektury obcować będziemy ze wspomnieniami Nadżwy – jednej z wielu żon Osamy Bin Ladena oraz jej syna Omara. Jean Sasson ograniczyła swoją rolę do drobnych komentarzy opowieści snutych przez tych dwoje członków rodziny Osamy Bin Ladena. Autorzy wspomnień skupiają się głównie na swoim życiu osobistym, odkrywając przed czytelnikami swój mały, prywatny świat. A co jest w tym świecie? Jest opis kwitnącej miłości, kiedy Osama Bin Laden jawi się jako przykładny mąż, ojciec i najwyraźniej do pewnego momentu najgroźniejszy terrorysta świata był takim człowiekiem. Z czasem jednak coś zaczęło się psuć i krok po kroku Osama Bin Laden zamienił się w pałającego nienawiścią potwora. Czym była spowodowana ta zmiana osobowości, czy człowieka kocha się bez względu na wszystko i jak długo można znosić bezwzględną posłuszność? Odpowiedzi na te i inne pytania zdradzi wam lektura opisywanej książki.

Ponad 400 stron opowieści snutej przez bliskich Bin Ladena skłania do refleksji nad kondycją moralną dzisiejszego świata. Unaocznia, jak ludzie zupełnie bezpodstawnie są w stanie znienawidzić nieznane im osoby. I jeśli na koniec mogę pozwolić sobie na osobistą konstatację, to szczerze mówiąc, po lekturze tej książki było mi wstyd za siebie. Za to, że nie mając pojęcia o piekle życia bliskich Osamy Bin Ladena, tak łatwo zrównałem ich z nim. I aż strach pomyśleć, że w dniu śmierci przywódcy Al-Kaidy, będąc z tłumem przed ambasadą amerykańską, pewnie też domagałbym się śmierci osób, o życiu których nic nie wiedziałem.

Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena to pozycja, której podstawowym autem jest przesłanie i treść. Język którym posługują się narratorzy nie jest specjalnie wyszukany, ale to czyni go autentycznym. Forma wydania książki nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych publikacji – okładka miękka, papier średniej jakości, a na dodatek raz na jakiś czas natknąć się można na literówki w tłumaczeniu. Są to jednak szczegóły, których wpływ na wrażenia płynące z lektury jest minimalny. Lektura obowiązkowa dla tych, którym ferowanie wyroków przychodzi zbyt łatwo.

Fragment nr. 1. Nadżwa o początkach swoje małżeństwa:

„Wkrótce po narodzinach Abdullaha Osama zatrudnił drugą Etiopkę, Naimę, do pomocy w domu. Wspominam tamten okres jako jeden z najszczęśliwszych w życiu. Byliśmy z Osamą młodzi, bardzo do siebie przywiązani i nie trapiły nas żadne problemy, które czasami dotykają nowożeńców: mieliśmy zdrowego syna, utrzymywaliśmy dobre stosunki z rodziną moją i męża i nie brakowało nam pieniędzy. Bóg nas błogosławił. Żałuję, że nie mogło tak zostać na zawsze. […] Wydawało mi się, że zawsze będzie tak samo, a jednak wszystko się zmieniało.”

Fragment nr. 2. Omar o stosunku ojca do wszelkich nowinek:

„Moi bracia i ja cierpieliśmy na astmę i w młodości niejednokrotnie dostawaliśmy nagłych ataków duszności. Szczególnie często dochodziło do nich podczas wzmożonego wysiłku fizycznego, na przykład w trakcie gier i zabaw sportowych prowadzonych na powietrzu w suchym, gorącym klimacie. Kilka razy napady były tak poważne, że kończyły się wizytą w szpitalu i podaniem tlenu. Lekarze, zaniepokojeni stanem zdrowia moim i moich braci, zlecili, abyśmy kupili i stosowali w nagłych przypadkach Ventolin, lek ułatwiający oddychanie, aplikowany za pomocą inhalatora. Ojciec nie zgodził się jednak na zakup lekarstwa, ponieważ z zasady był przeciwny używaniu nowoczesnych preparatów farmaceutycznych. Uważał, że wszelkie innowacje, oprócz nowoczesnych środków transportu, stanowią źródło zepsucia i dlatego powinniśmy prowadzić życie jak najbardziej zbliżone do tego, jakie wiódł prorok Mahotem.”

 

()

Redakcja Pod Prąd

Magazyn "płyń POD PRĄD” jest ogólnopolskim bezpłatnym kwartalnikiem studenckim z corocznym numerem specjalnym - STARTER dla studentów pierwszego roku. Magazyn trafia w potrzeby studentów używając różnorodnych form, takich jak: reportaże z ważnych wydarzeń na uczelniach; wywiady ze studentami, psychologami, profesorami, ciekawymi ludźmi; prezentacje kół naukowych; porady dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w życiu studenckim. „płyń POD PRĄD” dotyka ważnych tematów w życiu społecznym studenta, takich jak nauka, wartości oraz relacje międzyludzkie. Chcesz do nas pisać? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Chcesz by objąć patronatem wydarzenie studenckie? Napisz do Marty! Marta Chelińska mchelinska(at)hotmail.com Kontakt do naczelnej - Katarzyny Michałowskiej: naczelna(at).podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Książki

Na górę