Nasz profile

Uwolnić się od zła

Studenci

Uwolnić się od zła

Uwolnić się od zła

Zadzwonił domofon. Jakiś człowiek powołał się wspólnego znajomego i poprosił o rozmowę. Anna zaprosiła go do środka i zaproponowała herbatę. Gdy się pochyliła, żeby postawić ją na stoliku zaatakował ją. Wbił jej dwukrotnie nóż w plecy.

Potem ją związał i zakneblował. Następnie zaczął przeszukiwać mieszkanie. Dla niego była bogatą Polką z Zachodu. W tej części Rosji, w której się znajdowali, rzeczy, które wydają nam się zupełnie zwyczajne, były synonimami dobrobytu. Zabrał, co się dało i wyszedł, wcześniej odkręcając gaz.

 

Może to wszystko brzmi niewiarygodnie, ale wydarzyło się naprawdę. Może zabrzmi to jeszcze bardziej niewiarygodnie, ale Anna przeżyła. Gdy zadzwonił domofon, rozmawiała z inną Polką z tego samego miasta, więc przerwała rozmowę i obiecała, że za chwilę oddzwoni. Gdy długo nie dzwoniła, znajoma zaczęła się niepokoić i poprosiła swojego męża. żeby sprawdził, co się dzieje. Ktoś miał klucz do mieszkania Anny, więc mogli wejść i uratować ją. Od tamtej historii minęło kilka lat. Teraz Anna mieszka znowu w Polsce.

Z całą pewnością oprócz ran na ciele, cała ta historia pozostawiła rany w duszy Anny. Niektóre zagoiły się szybciej, inne wolniej. Inne może wciąż jeszcze się goją. W obliczu takiej traumy nikt nie jest wystarczająco silny, żeby nie miała ona na niego żadnego wpływu. Pewne procesy muszą w człowieku zajść, a potem stopniowo można z nich wychodzić. W dużej mierze nie mamy nad tym kontroli. Jest jednak coś, na co można mieć wpływ – przebaczenie.

Czy ktokolwiek byłby zdziwiony, że Anna ma żal do człowieka, który był gotowy pozbawić ją życia dla przywłaszczenia sobie jej mienia? Czy ktokolwiek miałby do niej żal lub potępiał ją za nienawiść do niego? A jednak tak nie jest. Anna nie czuje do niego nienawiści, po prostu mu przebaczyła.

Każdy zapyta: skąd wzięła siłę, by przebaczyć. Przecież to nie było nic niewinnego jak zniszczenie ulubionego długopisu. Ten ktoś targnął się na jej życie i zadał jej nie tylko wiele bólu fizycznego, ale i psychicznego. Nawet gdyby była intelektualnie przekonana, że chce przebaczyć, to jak tego dokonać? Jak uśmierzyć ból duszy? Jak opanować negatywne emocje? Kiedy są wzburzone, gdy czujemy się zranieni, to trudno jest podjąć intelektualną decyzję: Wybieram przebaczenie. Niełatwo kontrolować emocje intelektem. I właściwie jaki jest sens takiego przebaczenia? Czy on zasłużył na przebaczenie? Czy nie jest bardziej sprawiedliwe życzyć mu, żeby spotkała go surowa kara za jego czyny?

Anna znalazła siłę w Bogu. Sama doświadczyła przebaczenia Jezusa. Oczywiście, że ona nigdy nie popełniła niczego tak strasznego, jak próba morderstwa, ale też nie była święta. Potrzebowała przebaczenia jak każdy człowiek. I znalazła je w Bogu. On jest gotowy dać przebaczenie każdemu, kto tego naprawdę pragnie. A jeśli ktoś przyjmie Boże przebaczenie wszystkich swoich złych czynów, to czyż może być potem tak małostkowy, żeby chować urazę wobec innego człowieka za coś nieporównywalnie mniejszego? Anna spróbowała popatrzeć na tego, który ją skrzywdził oczyma Boga – jako na biednego, pogubionego człowieka; człowieka, który nie ma nadziei ani w tym życiu, ani w przyszłym. I przebaczenie stało się możliwe.

Gdyby Anna nie przebaczyła, tak naprawdę nie byłaby to kara dla jej oprawcy, lecz dla niej samej. To ona zostałaby z nienawiścią, żalem, powracającymi przykrymi myślami. Kiedy mamy żal do kogoś, to stale o nim myślimy, przypominamy sobie te wszystkie okropne rzeczy, które nam zrobił. Sprawiamy w ten sposób, że wprowadza się do naszego życia i stale nam towarzyszy. W naszych myślach przeżywamy wszystko na nowo, wymyślamy inne scenariusze przeszłych wydarzeń, albo fantazjujemy nad scenariuszami karania winowajcy. W myślach prowadzimy z nim niekończące się dialogi. I powoli stajemy się niewolnikami swojego własnego braku przebaczenia. Przebaczając, uwalniamy się od zła, które nas spotkało i od ciemiężyciela. Dając wolność, sami ją zyskujemy.

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Anita Niemczyk

Autorka Sagi Pokrętków - to właśnie od niej ściągnięto scenariusz na serial Kiepscy. Rodzina Pokrętków ukazywała się na łamach Pod Prąd przez kilka ładnych lat. autorka charakteryzuje się dużym poczuciem humoru. Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, aktualnie nauczycielka matematyki w warszawskiej szkole.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Studenci

Na górę