Nasz profile

Francis Spufford – Czerwony dostatek

Książki

Francis Spufford – Czerwony dostatek

Francis Spufford – Czerwony dostatek

Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Warszawa 2012
4/5

Wielkie projekty ekonomiczne, specjalne miasteczka naukowe, odległość liczona w latach, pierwsze komputery i władza totalitarna. Mianownikiem dla tych wszystkich spraw jest… Związek Radziecki. Kraj, który po drugiej wojnie światowej notował olbrzymi przyrost PKB, miał ambicję zapewnić wszystkim ludziom dobrobyt, a jednocześnie ograniczał ich prawa i obniżał wartość jednostki. Kraj, w którym olbrzymie pieniądze kierowano na rozwój miasteczek naukowych mających być motorem postępu, jednocześnie ograniczając swobodę myślenia pracujących tam ludzi. Kraj wielkich idei i jeszcze większego zacofania. Związek Radziecki.

W nim grupa postaci, prawdziwych, jak Nikita Chruszczow czy Leonid Witaliewicz Kantorowicz, przywódca ZSRR i jeden z twórców radzieckiej myśli ekonomicznej, a obok nich fikcyjny Emil, młody i pełen entuzjazmu ekonomista czy Galina, działaczka za mało oddana Komsomołowi. Oni i wielu innych – przemykają po kartach powieści jak postaci dramatu w następujących po sobie scenach, powoli odkrywając podstawy realizacji idei powszechnego dobrobytu. I równie niespiesznie odpowiadając na pytanie, czy rzeczywiście było to możliwe..

Nie jest to powieść, ponieważ nacisk kładzie mocniej na rozwój idei, choć wiąże ją z losami ludzi – poszczególne części przedstawiają te same postaci na przestrzeni lat, a przedzielone są opisem aktualnej sytuacji polityczno-ekonomicznej ZSRR. Nie jest to dokumentacja historyczna, mimo oparcia jej na historycznych opracowaniach, ponieważ przedstawienie postaci pełne jest wydarzeń zmyślonych. Jest to raczej próba pokazania wysiłków ludzi, którzy rzeczywiście wierzyli w powszechny dobrobyt i chcieli go osiągnąć naukowymi metodami, ludzi rzeczywistych i fikcyjnych, powiązanych z innymi, na życiu których realizowanie tej idei odcisnęło wyraźne piętno. Wystarczy przykład podniesienia cen mięsa: koszty transportu i przerobu się nie zmieniały, tak więc dodatkowe pieniądze miały powędrować tylko do rolników, dotychczas wynagradzanych za słabo. Plan świetny, matematycznie logiczny… Jego realizacja wywołuje protesty, przy rozpraszaniu których giną ludzie.

Francis Spufford, brytyjski pisarz i eseista, jak sam przyznaje w podziękowaniach, w Związku Radzieckim nigdy nie był, języka rosyjskiego nie zna, a pisząc Czerwony dostatek korzystał dostępnej literatury anglojęzycznej oraz tłumaczeń wykonanych przez jego przyjaciół – gdzie i do czego się odnosi, wykazuje w zamieszczonych na końcu przypisach, a wszystkie źródła indeksuje w bibliografii. Czyni to z Czerwonego dostatku opowieść pomiędzy esejem, powieścią dokumentalną a dramatem – nieco za mało uformowaną (dla zwolenników określonych stylów), trudną do strawienia mieszankę, pełną treści teoretyczno-ekonomicznych oraz opisów warunków życia codziennego Rosji z lat 60-tych, mieszankę, z której wyszło coś więcej, niż wyjść miało (opowieść o wielu ludziach, rozważanie ekonomiczno-filozoficzne i sztuka teatralne pt. Wzlot i upadek radzieckiej myśli gospodarczej w latach 60-tych XX wieku), a nieco mniej (za dużo literackiej fantazji), niż by można po książce zajmującej się radziecką gospodarką oczekiwać. Jeśli jednak spojrzeć nią mniej wymagającym okiem, jest to całkiem przyjemna lektura, mogąca dać dużo wiedzy o danym kraju i realiach epoki. I właśnie to może zachęcić do dalszych poszukiwań – w końcu mamy do czynienia nie z mocarstwem prężącym muskuły, a podejmującym autentyczne wysiłki intelektualne. I choć niektórym może wydać się to obce, nie wszystko, co takim się wydaje, jest nieprawdziwe.

Wybrane fragmenty:
„Inteligenci starego typu przysparzali bolszewikom kłopotów jeszcze od czasu rewolucji. Niewielką liczebnie klasę proletariatu – stanowiącą małą cząstkę ludzi wykształconych, która z kolei stanowiła małą cząstkę umiejącej czytać i pisać mniejszości społeczeństwa – ukształtowały tradycje etyczne, liczące sobie przeszło sto lat. Inteligenci przedrewolucyjnej Rosji czuli szczególnego rodzaju publiczne zobowiązanie, niespotykane raczej w innych krajach. Od początku XIX wieku każdy wykształcony człowiek doskonale zdawał sobie sprawę, że carat jest godną pożałowania, opresyjną i archaiczną instytucją. Jeśli byłeś jednym z nielicznych szczęśliwców, którzy umieli czytać, a więc mogli się dowiedzieć czegokolwiek na temat świata poza granicami Rosji, szybko dochodziłeś do przekonania, że twoim obowiązkiem jest próbować zmienić sytuację w kraju. Przeważnie nie chodziło o bezpośrednie działanie polityczne – chyba że należałeś do wyjątkowo żarliwej grupki idealistów – ale o budowanie alternatywnej Rosji w sferze kultury, w powieściach, wierszach i sztuce. Przede wszystkim jednak bycie inteligentem oznaczało, że uważałeś się za osobę, które przynajmniej potencjalnie ma prawo mówić władzy to, co myśli. Już samo uczenie się i nauczanie innych, samo czytanie i pisanie czyniło z człowieka proroka lepszego życia.”

„Szajdullin oczywiście oczekiwał – w ogólniejszej postaci – podobnego zapewnienia, którego wcześniej tego samego dnia musiała udzielić kierownikowi swojego własnego instytutu. „I będziecie dobrą towarzyszką?”, zapytał ją dyrektor na koniec przesłuchania. Oznaczało to: zatrudniamy was, bo jesteście prawdziwym genetykiem, ale będziecie taktowni? Będziecie kłamać, kiedy kłamstwo będzie niezbędne? Będziecie milczeń, kiedy to konieczne? Będziecie mataczyć we właściwych momentach? I wesprzecie nas, kiedy sami będziemy to robić? Przede wszystkim zaś pytanie oznaczało: i nie będziecie sprawiać kłopotów? Odpowiedź mogła być oczywiście tylko jedna. Być może jednak sztuka polegała na tym, by ocenić, czy człowiek udzielający tej jedynej odpowiedzi robił to posłusznie, czy nie. Przekonująco, czy nie. Nie wiedziała, jak dalece przekonująco wypadła. W rzeczywistości bowiem nie była pewna. Nie wiedziała, jak dobra towarzyszką może być.”

 

Redakcja Pod Prąd

Magazyn "płyń POD PRĄD” jest ogólnopolskim bezpłatnym kwartalnikiem studenckim z corocznym numerem specjalnym - STARTER dla studentów pierwszego roku. Magazyn trafia w potrzeby studentów używając różnorodnych form, takich jak: reportaże z ważnych wydarzeń na uczelniach; wywiady ze studentami, psychologami, profesorami, ciekawymi ludźmi; prezentacje kół naukowych; porady dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w życiu studenckim. „płyń POD PRĄD” dotyka ważnych tematów w życiu społecznym studenta, takich jak nauka, wartości oraz relacje międzyludzkie. Chcesz do nas pisać? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Chcesz by objąć patronatem wydarzenie studenckie? Napisz do Marty! Marta Chelińska mchelinska(at)hotmail.com Kontakt do naczelnej - Katarzyny Michałowskiej: naczelna(at).podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Książki

Na górę