Nasz profile

Maciej Dobosiewicz – Komisarz Zagrobny i powódź

Książki

Maciej Dobosiewicz – Komisarz Zagrobny i powódź

Maciej Dobosiewicz – Komisarz Zagrobny i powódź

VIDEOGRAF, 2014
Ocena: 4/5

 

Debiutancka powieść Macieja Dobosiewicza „Komisarz Zagrobny i powódź” wprowadza czytelnika w klimat współczesnego polskiego miasta. Dużą rolę odgrywa w niej koloryt lokalny – autor na miejsce akcji wybrał Poznań, który skrupulatnie opisuje. Stworzył również interesującego bohatera, niepodobnego do Sherlocka Holmesa czy Herculesa Poirota. Nie znaczy to jednak, że ten brak pokrewieństwa należy poczytać Dobosiewiczowi za usterkę utworu.

Fabuła dzieje się, jak było to już zasygnalizowane, w Poznaniu. Jest rok 2010, gdy miasto przygotowuje się i walczy z nadchodzącą tytułową klęską żywiołową. Obecność wody w piwnicach niektórych kamienic daje nieznanemu sprawcy okazję do morderstw. Komisarz Zagrobny ma do rozwiązania trudną zagadkę: kto i z jakich powodów zabił troje starszych ludzi? Dlaczego upozorował te zbrodnie na nieszczęśliwe wypadki, skoro najwyraźniej pragnie rozgłosu? Zagrobny zmaga się z brakiem dowodów i zbyt szybko upływającym czasem.

Do zalet kryminału zaliczyć należy portret głównej postaci. Komisarz nie został przedstawiony jako superbohater, ale jak zwykły człowiek, mający swoje wady i dziwactwa. Wydaje się bardzo ludzki ze swoimi problemami z bezsennością, denerwowaniem się na podwładnego czy zerkaniem na urodziwą posterunkową Joasię. Być może brak mu znamion geniuszu Holmesa, jednak dzięki swoim słabościom zdobywa sympatię odbiorcy. Pomysł, by podkomendny Zagrobnego nazywał się tak, jak autor książki, jest nieszablonowy i przez moment może wprowadzić czytelnika w zdziwienie. Postaci drugoplanowe zostały odmalowane lapidarnie, lecz ich charaktery można łatwo poznać na podstawie krótkiej prezentacji. Pojawia się zapracowana córka, Ania Zagrobna, dbająca o siebie Joasia oraz Dobosiewicz, który z wzajemnością nie darzy sympatią szefa. Podejrzani przewijający się na kartach powieści to persony antypatyczne.

Warto jeszcze pochwalić dokładnie odzwierciedloną topografię miasta. Poznań jawi się odbiorcy jako metropolia wiecznie zakorkowana, wymagająca w wielu miejscach remontów i uwagi rządzących. Osoby znające Poznań mogą łatwo wyobrazić sobie tramwaje, którymi podróżuje Zagrobny, jego ulubiony park czy wraz z nim ruszyć po ulicach.

Dobosiewicz zawarł w opisach codziennych czynności bohaterów ogromną ilość szczegółów, przez którą niekiedy trudno się przebić. Zapewne miało to dodać powieści realizmu, czytelnik mógłby jednak obyć się bez wyliczania wszystkich produktów, które chce tanio kupić policjant. Akcja książki jest oglądana właśnie oczyma komisarza. To z jego perspektywy adresat obserwuje kolejne trupy i podejrzanych. Ten punkt widzenia zostaje kilkukrotnie przełamany przez „wejście” w innych bohaterów, jak Ania, Joasia, denaci tuż przed zamordowaniem. Sceny te jednakże nic nie wnoszą do rozwoju wydarzeń, co najwyżej służą ukazaniu tych osób.

Tym, którzy poszukują współczesnego polskiego kryminału, śmiało można polecić tę książkę. Znajdą tam nietypową intrygę, przyziemnego bohatera z przeciętnymi wadami oraz kilka trupów, których pozornie nic nie sobą nie łączy. Zakończenie powieści odsłania już czytelnikom tematykę kolejnego tomu przygód Zagrobnego, który zmierzy się z finałem Euro 2012. Życzę autorowi, by wydał go jak najszybciej.

 

Wybrane fragmenty:

„ – Dobra! – krzyknął Zagrobny. – Wychodzimy. Trzeba wezwać specjalistów, patologa, kuratora i tak dalej.
– Ja bym tam, panie, zaczekał. – powiedział grubas, wpuszczając ich do sąsiedniego pomieszczenia. – Wie pan, jak to jest. Jak ktoś coś wrzuci do ścieków, to to musi u nas wypłynąć. Wcześniej czy później. Takie są, panie, prawa fizyki.
– To znaczy? Na co mamy zaczekać?
– No przecież mówię wyraźnie, panie. Zaczekałbym na resztę kobiety. Tej od ręki.”

„Zagrobny w spokoju wysłuchał teorii Dobosiewicza. Co nie znaczyło, że mu się spodobała. Przeciwnie, tak jak od początku podejrzewał, była kompletnie wydumana. Słysząc pierwsze zdania, miał ochotę mu przerwać i poradzić, żeby zabrał się za pisanie powieści detektywistycznych dla dzieci. Bo Dobosiewicz wymyślił sobie, że tajemnicze śmierci łączą się z legendarnym skarbem w Farze.”

 

CZYTAJ DALEJ
Redakcja Pod Prąd

Magazyn "płyń POD PRĄD” jest ogólnopolskim bezpłatnym kwartalnikiem studenckim z corocznym numerem specjalnym - STARTER dla studentów pierwszego roku. Magazyn trafia w potrzeby studentów używając różnorodnych form, takich jak: reportaże z ważnych wydarzeń na uczelniach; wywiady ze studentami, psychologami, profesorami, ciekawymi ludźmi; prezentacje kół naukowych; porady dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w życiu studenckim. „płyń POD PRĄD” dotyka ważnych tematów w życiu społecznym studenta, takich jak nauka, wartości oraz relacje międzyludzkie. Chcesz do nas pisać? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Chcesz by objąć patronatem wydarzenie studenckie? Napisz do Marty! Marta Chelińska mchelinska(at)hotmail.com Kontakt do naczelnej - Katarzyny Michałowskiej: naczelna(at).podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Książki

Na górę