Nasz profile

Reggae prosto z serca – o czym śpiewa Ras Luta?

Studenci

Reggae prosto z serca – o czym śpiewa Ras Luta?

Reggae prosto z serca – o czym śpiewa Ras Luta?

Adam Tersa, mimo że jest przeziębiony, kilka minut przed koncertem opowiada o sobie i swojej twórczości z głębi serca. W pierwszym zdaniu mówi, że bez echa minęło dziesięć lat od momentu, gdy zainteresował się graniem na poważnie.

Ras Luta tuż przed koncertem – młody chłopak ubrany w szarą bluzę o trzy rozmiary za dużą. Jest wysoki i szczupły. Odrastające dredy związuje gumką. Gustowne oprawki jakby nie pasowały do całości. Opowiada, że na drugim roku studiów (2001) zaczyna muzykować na poważnie. Pierwsze 2 lata działa sam, później dołącza do Dreadsquad z Łodzi, tam pojawia się w pierwszych składankach Dred za dredem. Stamtąd przechodzi do EastWest Rockers. Tu gra przez 7 lat, aż do zawieszenia działalności zespołu w ubiegłym roku. Obecnie pracuje nad swoim graniem i śpiewaniem.

Foto Mateusz Feldzensztajn, Kronika studencka PG

Od jazzu do reggae

Opowiada, że zainteresował się reggae, ponieważ zawsze podobała mu się muzyka transowa, w której brzmi rytmiczny bas. Do reggae trafił przez muzykę elektroniczną – dab. Do dabu dotarł przez jazz. – Ojciec zaraził mnie jazzem, ponieważ polecał mi płyty Billa Laswella – opowiada Ras Luta. Laswell gra muzykę improwizowaną na sekcji rytmicznej jamajskich i karaibskich muzyków.

– Zacząłem interesować się jamajszczyzną i karaibszczyzną, do tego doszła fascynacja kulturą rasta i wiara. Zacząłem czytać Biblię i porównywać, to co jest napisane w Piśmie Świętym, z tym o czym śpiewali moi ówcześni idole – opowiada Adam. – Wszystko zaczęło się układać w spójny obrazek, kierunku mojej drogi, którą chciałbym podążać.

Muzyka wypiera studia

Nie udaje mu się nie skończyć archeologii w Toruniu. Uważa jednak, że kierunek oraz praca archeologa jest szalenie ciekawa. – W pewnym momencie natrafiłem na trudny egzamin obejmujący obszar wiedzy, który mnie kompletnie nie interesował – opowiada Tersa. – Trudność sprawiało mi uczenie się, a jednocześni zaczęliśmy już w EastWest Rockers jeździć na koncerty, zarabiać pierwsze pieniądze. Szkolna rzeczywistość nie wytrzymała z rzeczywistością rock’n’rollową. Teraz tego żałuje, ale zdaje sobie sprawę, że gdyby wtedy postawił na studia, nie mógłbym być tym, kim jest teraz. – Za wszystko trzeba tak czy inaczej zapłacić – mówi.

Foto Mateusz Feldzensztajn, Kronika studencka PG

Rodzina

Mimo że pochodzi z Kartuz i wychowywał się w Dzierżążnie, określa siebie jako pół Żyd i pół Ukrainiec. Ma dwóch braci, młodszego i starszego. – Cieszę się, że rodzice dali mi samopoczucie, że ich dom zawsze jest moim domem – opowiada. – Jeśli wszystko się zawali, obetną mi nogę, stracę głos, zawsze mogę tam wrócić. Na takich zasadach chciałbym zbudować swój dom.

Obecnie mieszka we Wrocławiu. Zapytany o stan cywilny, mówi, że ma dziewczynę, ale na razie nie spotkał kogoś, z kim mógłby założyć rodzinę.

Uratuj siebie

Ostatnia płyta Uratuj siebie powstała w ciężkim okresie życia Adama. – Doszedłem do wniosku, że muszę zmienić to, co się dzieje – opowiada. – Każdy może się z tym zidentyfikować, gdyż każdy tkwi w osobistym marazmie mentalnie, fizycznie lub ekonomicznie. Chodzi mi o sytuację, z której musi się uratować, bo czuje się w niej zamknięty. Pomysł na płytę, to stworzenie autorskiego projektu. – Byłem autorem tekstów i melodii, aranżowałem chórki, w pewnym momencie zapragnąłem skomponować własną muzykę – mówi. – Zrobiłem to ze swoimi współpracownikami i z zespołem.

Przeżycie

– Na pierwszej płycie starałem się mówić do ludzi, którzy żyją na ulicy i sami muszą organizować sobie życie, ponieważ mieli gorszy start – opowiada. – Druga płyta jest nastawiona na to, co wewnątrz, a nie, jak pierwsza, na to co na zewnątrz. Piszę o tym, co mnie dotyka. Uważam, że szczery artysta będzie pisał, co się u niego dzieje. Jeśli ktoś się zagłębi w płytę i posłucha, to będzie widział, o co chodzi. Ciężko jest mówić o swojej płycie, najlepiej ją włączyć i posłuchać.

Jutro będzie inaczej

Płyta ras Luty opowiada o nadziei, wrażliwości, wolności i wierze. Zapytany o to, czy on posiada nadzieję, opowiada, że jest ona dla niego czymś bardzo ważnym. – Bez tego nie ma życia – mówi. – Nadzieja na to, że jutro będzie inaczej, sprawia, że człowiek chce się obudzić rano. Niektórzy jej nie potrzebują, bo coś osiągnęli, niektórzy potrzebują jej bardzo, bo nie mają niczego.

U mnie nadzieja mocno połączona jest z tym, że jestem osobą wierzącą, wierzę w Boga, mam nadzieję, że on mnie zaprowadzi tam, gdzie potrzebuję być. Że będę na tyle silny w swojej drodze, że pomimo tego, że często się potykam i jak każdy człowiek błądzę. To nadzieja pozwala mi wierzyć w to, że jednak dojdę tam, gdzie chciałbym być.

Foto Mateusz Feldzensztajn, Kronika studencka PG

Wybory

– Staram się nadzieję dopasować do studentów, ale wydaje mi się, że hedonizm i pogoń za powierzchownością wygrywa – mówi. – Pogoń za tym, co chwilowe, nie zamieni się, dopóki ludzie nie zaczną myśleć, że może być lepiej, że mogę być lepszy, mogę więcej, że to co robię jest ważne i to, kim będę w przyszłości. Obecnie bycie wrażliwym jest passe. Kobiety muszą być sukami, mężczyźni macho. Świat nie sprzyja pokojowi, ale niepokojowi. Jedną ręką daje za darmo kluby, alkohol, narkotyki, seks a z drugą to, co ma uleczyć strach przed tym, że instynktownie wiemy, że nie do końca o to chodzi. Ale za to już musimy zapłacić.

Ten, kto myśli i ma szeroką perspektywę, widzi, że na takich zasadach opiera się świat. A właśnie myślenia i refleksji powinniśmy się spodziewać po studentach, by nie wybierali tylko tego, co jest najłatwiejsze –  podsumowuje.

Katarzyna Michałowska

Ulubiony utwór naszej naczelnej:

Katarzyna Michałowska

Redaktor naczelna Magazynu "płyń Pod Prąd", reporter, dziennikarz, podcasterka na StacjaZmiana.pl, ogarnia @3miastotweetup i @TweetupAcademy. Przewodniczka po muralach na Zaspie #kochamurale. Od wielu lat szkoli młodych dziennikarzy. Prowadzi warsztaty związane z rozwojem inteligencji emocjonalnej. Inicjatorka i dyrektor programowy konferencji Medionalia. Twitter: KaMichalowska Snap: podprad Insta: Kmichalowska mail: naczelna(at)podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Studenci

Na górę