Nasz profile

Emocje wokół łóżka – saga rodziny Pokrętków

Szkoła pisania

Emocje wokół łóżka – saga rodziny Pokrętków

Emocje wokół łóżka – saga rodziny Pokrętków

Rodzina jednogłośnie (tzn. Pokrętkowa tylko głosowała „za”, ale ona ma głos decydujący) postanowiła kupić nowe łóżko do sypialni.

Pokrętkowie dokonali wstępnego rozpoznania rynku i zasiedli do narady. W grę wchodziły dwa łóżka, ale każde z małżonków chciało inne. Pan domu sporządził listę kilkunastu argumentów za jego wyborem (na pierwszych miejscach listy znajdowały się pięciokrotnie niższa cena w odróżnieniu od łóżka, które wybrała jego żona, oraz to, że zmieszczą się na nim oboje, a przy tym nie będzie trzeba wyrzucać innych mebli z sypialni). Rzeczywista głowa rodziny swój wybór argumentowała tylko tym, że czuje, iż powinni kupić to łóżko właśnie. No i kupili. Raty spłacać będą jeszcze prawnuki, a Pokrętek śpi w kuchni na materacu.

Pozornie sprawa na tym się zakończyła. Jednak Pokrętek był bardzo niezadowolony z wyboru żony. Koledzy z pracy podburzali go cały czas, że powinien zaoponować. Pokrętek pamiętał jednak doskonale jak zakończył się jego bunt, gdy jeszcze na początku ich małżeństwa, nie chciał zrobić obiadu. Liczne blizny na głowie nadal przypominają mu to przykre doświadczenie.  Ostatecznie Pokrętek wybrał taktykę zimnej wojny. Sumiennie wypełnia wszystkie swoje obowiązki domowe, a bunt demonstruje w czasie wolnym. Stoi wtedy całymi godzinami, zupełnie nieruchomo, w oknie i gapi się bezmyślnie w niebo. To jego specyficzne zachowanie dziwi wszystkich, ale Pokrętek odmawia jakichkolwiek wyjaśnień. Atmosfera w domu zagęszcza się z dnia na dzień…

Stoi wtedy całymi godzinami, zupełnie nieruchomo, w oknie i gapi się bezmyślnie w niebo

Cała ta sytuacja wywołała niemały stres u Pokrętka. W pracy, podczas przerwy śniadaniowej, dostał zawału. Jednak już pod koniec zmiany czuł się znacznie lepiej i pracował prawie tak samo wydajnie jak inni koledzy. A bo to dla niego pierwszyzna ?

Pokrętkowa nigdy jeszcze nie miała zawału, ani żadnych innych chorób psychosomatycznych (pierwszy miałaby szansę dostać z wysiłku, gdyby ktoś kazał jej powtórzyć to słowo). Wszelkie stresy rozładowuje pląsając po mieszkaniu w falbaniastej spódniczce, zrobionej ze starej firanki. Ten taniec to podobno partie z „Jeziora łabędziego”, jednak pozostałym członkom rodziny kojarzy się to dużo bardziej z treningiem zapaśnika sumo.

Pokrętkówka

Napięcia w domu rodzinnym w ogóle nie zauważyła Pokrętkówna, gdyż jest zakochana do szaleństwa w Leonardo Di Caprio. Mdleje z nadmiaru emocji, gdy tylko usłyszy jego imię, co też jej koledzy z klasy skrzętnie wykorzystują, i gdy tylko jakiś nauczyciel próbuje zrobić sprawdzian, to pokazują Pokrętkównej, za jego plecami, zdjęcie jej idola. Dziewczyna mdleje, nauczyciel panikuje, a uczniowie po raz kolejny odnieśli sukces nad niesprawiedliwym ustrojem społecznym, który każe im chodzić do szkoły.

Pierworodna Pokrętków jest święcie przekonana, że gdyby jej wybrany ujrzał ją, to od razu by ją pokochał. Dlatego już od dłuższego czasu zbiera pieniądze na bilet do Ameryki, od pół roku odkłada każde kieszonkowe, ma już 6 złotych, a niedługo będzie kolejna dyskoteka szkolna i znowu będzie mogła pozbierać trochę butelek po piwie.

Mały Pokrętek

Małego Pokrętka koledzy z klasy zaczęli przezywać „synem Szymona Słupnika” albo „Sztywnego Joe”, od czasu jak pierwszy raz zobaczyli jego ojca w oknie. Chłopak próbował tłumaczyć, że nie jest to jego ojciec, tylko mama zaczęła parać się krawiectwem i w oknie stoi manekin. Jednak koledzy nie w ciemię bici i nie dali się nabrać. Nie łyknęli też bajeczki o tym, że jego ojciec pracuje w Archiwum X i wypatruje przybycia obcych. Przez to wszystko mały Pokrętek ma zaplanowany czas po lekcjach na pięć następnych miesięcy. Codziennie ma jedną albo dwie walki o honor. Przez te wszystkie ciosy w głowę, które oberwał, nauka idzie mu co raz gorzej, a i nawet już nie pamięta dlaczego się bije. Idzie mu jednak całkiem dobrze. Z walki na walkę na boisku szkolnym gromadzą się co raz większe tłumy.

Nauczyciele początkowo nie wiedzieli jak mają zareagować. Szybko jednak zaczęli sprzedawać bilety wstępu i zbierać zakłady.

Od jakiegoś czasu walkom małego Pokrętka przygląda się jakiś facet. Mówi, że chciałby trenować razem z nim. Tylko jak on się nazywa? Nagota, czy tak jakoś.

Pies Pokrętków

Pies Pokrętków od czasu awantury z łóżkiem zachowuje się bardzo dziwnie. Przy lada głośniejszym dźwięku z żałosnym skowytem chowa się pod szafą. Jednak prawdziwy horror zaczyna się gdy ktoś przy nim wypowie słowo „łóżko”. Azora nagle ogarnia całkowity paraliż; leży tak, z łapami wyciągniętymi sztywno w górę, ślina cieknie mu z pyska, a z gardła wydobywa się rzężenie. Taki stan może trwać nawet dwie godziny. Jedynym, co może przywrócić mu świadomość wcześniej, jest porcja jego ulubionego Whiskasa.

Trzeciego dnia zagęszczenia atmosfery wydarzyła się najdziwniejsza rzecz. Karaluchy z całego mieszkania zeszły się do łazienki. Trzy godziny trwało ich zbiorowe samobójstwo (po kolei wskakiwały do klozetu).

Tydzień po zakupie łóżka atmosfera nadal była napięta. Czy w rodzinie Pokrętków zapanują jeszcze kiedyś zwyczajne klimaty? Kiedy znowu spędzą kilka godzin razem, przed telewizorem? Czy jeszcze kiedyś Pokrętkowie przeżyją romantyczny wieczór, jak wtedy, gdy Pokrętkowa pomogła mężowi umyć klatkę schodową? Czy jest coś, co może uratować sytuację?

Cóż, autorka ma czas, do następnego wpisu, na znalezienie odpowiedzi na te pytania.

Anita Niemczyk

Saga rodu Pokrętków powstała w 1998 roku. Pomysłodawcą i autorem była Anita Niemczyk. Celem sagi, była opowieść na opak. Opowiadania były publikowane w Kwartalniku Studenckim „płyń Pod Prąd”. Chcemy przypomnieć sagę na naszej stronie i będziemy publikowali opowiadania w każdy czwartek.

Dlaczego w czwartek? Bo w tym terminie mamy spotkania redakcyjne, a czwartek to mały piątek!

Anita Niemczyk

Autorka Sagi Pokrętków - to właśnie od niej ściągnięto scenariusz na serial Kiepscy. Rodzina Pokrętków ukazywała się na łamach Pod Prąd przez kilka ładnych lat. autorka charakteryzuje się dużym poczuciem humoru. Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, aktualnie nauczycielka matematyki w warszawskiej szkole.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Szkoła pisania

Na górę