Nasz profile

Terapia śmiechem – Mark Gungor umie się śmiać z poważnych spraw

Aktualności

Terapia śmiechem – Mark Gungor umie się śmiać z poważnych spraw

Terapia śmiechem – Mark Gungor umie się śmiać z poważnych spraw

Zbliża się wieczór. Ona i on przy kolacji. Romantyczna muzyka w tle buduje intymną atmosferę. Nagle padają słowa: musimy poważnie porozmawiać. W jednej chwili miły nastrój pryska. Czy istnieje sposób, by na luzie porozmawiać o ważnych sprawach?

Wielka sala wykładowa. Na auli pary młodsze i starsze. Jedni trzymają się za ręce, inni wpatrują się w prelegenta, skupieni tylko na jego wystąpieniu. Na podeście niskiego wzrostu, krótkowłosy prelegent w czarnym garniturze dziarsko maszeruje po scenie.

Nic poważnego

Na początku spotkania większość ludzi wygląda na spiętych. – Pewnie zastanawiacie się co ja tutaj robię – mówi kierując swą uwagę na mężczyzn Mark Gungor. – A wy, kobiety, cieszycie się, że tu jesteście i że udało wam się przyciągnąć tu twego faceta – mówi z zadziorną pewnością. – Ale dlaczego mam wrażenie, że gdy opisujecie idealnego partnera, to jest tak, jakbyście opisywały drugą kobietę? Jedno wiem, że kobiety są skomplikowane, a mężczyźni prości jak słowo s.e.k.s – kończy zdanie podczas głośnego śmiechu publiczności.

I kto to mówi?

Mark Gungor jest żonaty od ponad 39 lat z tą samą kobietą*. Mają dwoje dzieci i pięcioro wnuków. Autor seminarium Przez śmiech do lepszego małżeństwa. Urodził się w Nowym Jorku, a obecnie mieszka w Green Bay w stanie Wisconsin. Obecnie jego wykłady można oglądać w kilku miastach w Polsce, zazwyczaj na pokazach niekomercyjnych. Trzyczęściowe seminarium zostało wydane przez wydawnictwo Vocatio z licencją do przeprowadzania publicznych pokazów.

Chory wół

Poważne rozmowy na temat relacji w związku często kończą się kłótnią. Może dlatego, że w swej formie przypominają rodzicielskie reprymendy. Gungor do tego tematu podchodzi na luzie. Przyrównuje małżeństwo do wołu. – Gdy masz woła, to masz gnój – mówi. – Gdy masz zbyt dużo gnoju, to oznaka, że twój wół jest chory. Tłumaczy, że ma na myśli zasadę: kto wstępuje w związek małżeński, musi przygotować się na problemy, ale również czerpanie z tego profitów. Zapewnia, że pracowanie nad relacją może pomóc cieszyć się radością z przebywania z drugą osobą przed długie lata. Wykładowca dyskutuje z mitem beznadziejnego seksu w małżeństwie lub wysysania wzajemnej radości z siebie nawzajem przez wiele lat.

Zasady Newtona

Budowanie relacji bliskości można się nauczyć, bo są jak zasady fizyki. – Jeśli pędzisz z prędkością 120 km/h, chcesz wziąć zakręt przystosowany do jazdy 60 km/h, jesteś przekonany, że dasz radę przejechać bez szwanku, to się mylisz – argumentuje Gungor.

Przestrzeganie określonych reguł oraz rozumienie ich pomaga zbudować szczęśliwy związek. Jako przykład różnic między kobietą i mężczyzną podaje radzenie sobie ze stresem. Mężczyźni wolą w samotności przeżyć problem nie myśląc o niczym. Kobiety wolą swoje obawy i lęki przegadać. Dlatego ona chcąc okazać mu troskę mówi: porozmawiajmy o tym, na co on odpowiada: nie chcę o tym gadać. Natomiast on, chcąc ją pocieszyć metodami zrozumiałymi w jego świecie, mówi: przestań o tym myśleć. W obu wypadkach o konflikt bardzo łatwo.

Proś więcej razy

– Kobiety wypowiadają 20 tys. słów w ciągu dnia, natomiast mężczyźni o połowę mniej – mówi Gungor. – Moja żona ma na to wyjaśnienie. Mężczyznom trzeba wszystko powtarzać dwa razy. Podczas wykładu Mark tłumaczy dlaczego tak jest pokazując budowę mózgu mężczyzny.

Jednocześnie przekonuje kobiety, by prosiły swoich facetów kilka razy. – Nie ma w tym nic złego, jeśli kobieta poprosi po raz drugi, a nawet trzeci, o to czego potrzebuje. Mężczyźni nie obrażą się, jeśli we właściwy sposób, czyli bez drwiny lub wyrzutów, kobieta prosi o pomoc. Gdy mężczyźni wykonają zlecone im zadanie, będą szczęśliwi, jeśli po jego zakończeniu usłyszą kilka słów pochwały od swojej ukochanej.

Okazuje się, że budowanie trwałego związku jest łatwe, a jednocześnie bardzo trudne. Ale każdy w swoim sercu musi sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego?

Katarzyna Michałowska

*Mark Gungor 16 grudnia 2017 roku napisał na swoim facebooku: „Dziś o 12.20 mój kochany Rudzielec poszedł w ramiona Jezusa”. Żona Marka zmagała się od lat z nowotworem. Żyli razem przez 43 lata.

Wykłady Marka Gungora do nabycia w Wydawnictwie Vocatio.

 

Katarzyna Michałowska

Redaktor naczelna Magazynu "płyń Pod Prąd", reporter, dziennikarz, podcasterka na StacjaZmiana.pl, ogarnia @3miastotweetup i @TweetupAcademy. Przewodniczka po muralach na Zaspie #kochamurale. Od wielu lat szkoli młodych dziennikarzy. Prowadzi warsztaty związane z rozwojem inteligencji emocjonalnej. Inicjatorka i dyrektor programowy konferencji Medionalia. Twitter: KaMichalowska Snap: podprad Insta: Kmichalowska mail: naczelna(at)podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Aktualności

Na górę