Nasz profile

Czarne z białego, białe z czarnego?

Studenci

Czarne z białego, białe z czarnego?

Czarne z białego, białe z czarnego?

Śniady, blady, biały, czarny, czerwony, żółty. Kolor skóry jest czymś widocznym. Czymś, czego nie można zmienić, co nas w pewien sposób określa. Rasa często była- i nadal jest- u podłoża sporów, w skali mniejszej jak i większej.

Zagadka pochodzenia

Są jednak ludzie, w tym archeolodzy i genetycy, którzy sądzą, że przez bycie daltonistą można dotrzeć do odpowiedzi na pytanie, skąd pochodzi ludzkość. Daltonistami chcieliby być jeszcze inni badacze – językoznawcy. Językoznawstwo porównawcze indoeuropejskie to dziedzina badań, która polega na porównywaniu języków mówionych na obszarze od Islandii aż po Indie. Dzięki temu możemy tłumaczyć pewne zjawiska myślowe w języku, jak również wysuwać teorie na temat pochodzenia ludzi w Europie. Badacze nie są zgodni, a dziedzina ta wciąż się rozwija. Niewielu ludzi wie, jak wielki wpływ początkowa teoria indoeuropejska miała na współczesną historię Europy .

Blondyn Zdobywca

Zacznijmy od początku. Teoria języka-matki narodziła się pod koniec XVIII wieku. Pracując na tekstami prawa indyjskiego, William Jones odkrył podobieństwo między sanskrytem, greką i łaciną. Podążając ścieżką studiowania starych dzieł indyjskich, ciekawość badaczy wzbudziła wzmianka o złotowłosych wojownikach wymachujących mieczami, którzy konno najechali tereny Indii od północy. Skąd pochodzili ci najeźdźcy? Aby ustalić pierwotną ziemię (urheimat) bladych blondynów w siodle, językoznawcy skupili się na podobieństwie w licznych językach słów jak na przykład bóbr i brzoza. Gatunki te pojawiały się ponad tysiąc lat temu tylko w poszczególnych miejscach Europy. A dokładniej, w północnej części Niemiec i północno – zachodniej Polsce. Wojowników nazwano Ariowianami (nie mylić z Arianami) i stwierdzono, że stopniowo najeżdżali kontynent przez Ural po Indie, zostawiając po drodze dzieci wynikające ze stosunków z kobietami z podbitych ziem. Im dalej od urheimatu, tym bardziej nieczysta ich krew. Stąd też stopniowe pociemnianie się karnacji. Na tej właśnie teorii Adolf Hitler opierał swoje poglądy dotyczące czystości rasy.

Rolniczy przełom

Brak dowodów archeologicznych potwierdzających tę teorię skłonił Colina Renfrew do wysnucia nowej. Wraz z żoną-paleobotanikiem opracował Teorię neolitycznego rozprzestrzenienia (Neolithic Dispersion Theory, NDT). Po odkryciu metod rolniczych w Mezopotamii, które pozwoliły odejść od ciężkiego systemu polowania i zbierania, teoretyczny lud pierwotny (urvolk) zaczął osiedlać się w małych wsiach. Gdy liczba ludności przekroczyła liczbę członków potrzebnych do sprawnego działania osady, mała grupa przenosiła się o jakieś 18 km. Bardziej obrazowo – najedli się, rozmnożyli, zaczęli walczyć o przestrzeń, szli dalej. I tak przez 3500 lat urvolk stopniowo zajmował tereny od Mezopotamii po Irlandię, po drodze mieszając się z wcześniejszymi mieszkańcami. Brązowi ludzie zżyli się z tubylcami, w skutek czego powstały nowe typy urody, kończąc na rudzielcach o jasnej karnacji. Różnorodność wyglądu, języka i kultury można przypisać pierwotnym zwyczajom, które ostały się po przejściu rolników.

Witaj, Stary Kontynencie

Mario Alinei twierdzi jednak, że migracje urvolku NDT nie korespondują z istniejącym podziałem języków europejskich. Przedstawił Teorię ciągłości paleolitycznej (Paleolithic Continuity Theory, PCT) opartą na badaniach genetycznych Cavalliego-Sforza, które potwierdzają znikome zmiany w budowie genetycznej Europejczyków dziś i 15 000 lat temu. Ta niezmienność unieważnia teorie najeźdźców lub przybyszy, którzy mieszając się z pierwotnymi mieszkańcami, zostawiliby po sobie ślady genetyczne. Jak więc to wyjaśnić? Według Alinei’ego, około 17 000 lat p.n.e., jeszcze podczas epoki lodowcowej, grupki urvolk z saharyjskiej dżungli szukały swego miejsca. Znalaźli je w surowych, ale zdatnych do zamieszkania, dolinach lodowcowych, istniejących na terenie bezludnej Europy. Wraz z roztopem lodów, małe grupki ludzi przenosiły się w przyjaźniejsze okolice. Język, jakim posługiwali się na Saharze rozwijał się w każdej osadzie we własny, odrębny sposób. Jaki wniosek? Europejczycy to Afrykanie, którzy zbledli w skutek tysięcy lat adaptacji klimatycznej.

Jedna rasa, ludzka rasa

Która teoria jest ważna? Czy powstanie kolejna, lepsza? To pytania, na które muszą odpowiedzieć językoznawcy indoeuropejscy. Możemy jednak postawić własną hipotezę: to, czy pochodzimy od małpy, Ariowiana, czy Afrykańczyka nie zmienia faktu, że jesteśmy tą samą postacią w różnych odcieniach.

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Katarzyna Michałowska

Redaktor naczelna Magazynu "płyń Pod Prąd", reporter, dziennikarz, podcasterka na StacjaZmiana.pl, ogarnia @3miastotweetup i @TweetupAcademy. Przewodniczka po muralach na Zaspie #kochamurale. Od wielu lat szkoli młodych dziennikarzy. Prowadzi warsztaty związane z rozwojem inteligencji emocjonalnej. Inicjatorka i dyrektor programowy konferencji Medionalia. Twitter: KaMichalowska Snap: podprad Insta: Kmichalowska mail: naczelna(at)podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Studenci

Na górę