Nasz profile

Studencka stancja – znajdź najlepszą!

Studenci

Studencka stancja – znajdź najlepszą!

Studencka stancja – znajdź najlepszą!

Poszukujesz mieszkania studenckiego lub to, które wynajmowałeś do tej pory nie spełnia twoich oczekiwań, bo właścicielka śledzi każdy twój krok… Rachunki za prąd i ogrzewanie dwa razy wyższe niż się spodziewałeś… A do mieszkania w akademiku jednak nie jesteś stworzony… Czas na zmianę!

Gdzie szukać?

Najlepsza jest stancja z polecenia. Może w grupie kolegów i koleżanek z roku ktoś zna kogoś, komu wykruszył się współlokator? Jeśli nie, zacznij szukać, wpisując hasło chata dla żaka lub studenckie biuro kwater.

Uczelnie lub organizacje non-profit działające przy uczelniach często organizują wsparcie dla swoich studentów – warto zapytać o taką inicjatywę w dziekanacie.

Następne w kolejności są serwisy ogłoszeniowe jak Gumtree, Gratka, otoDom i kilkanaście innych – można tam znaleźć oferty od osób prywatnych. Po wyczerpaniu opcji bezpłatnych pozostają biura nieruchomości, w których najczęściej będziesz musiał zapłacić prowizję za znalezienie stancji lub grupy dedykowane takim poszukiwaniom na FB.

Biura pośrednictwa

Czasami nie ma wyboru i trzeba z ich usług skorzystać. Istnieją dwa sposoby płatności za usługi biura:
a) rozliczenie prowizyjne w przypadku sukcesu – prowizja dla biura wynosi od 50% do 100% miesięcznego czynszu. Biuro, które jest płatnikiem podatku VAT doliczy do tej kwoty dodatkowo 23%.
b) opłata ryczałtowa za przekazane adresy (np. 300 zł za 10 adresów) – biuro żąda opłaty niezależnie od jakości informacji, bywa, że oferty są nieaktualne lub nieprawdziwe.

Radzę wybrać opcję, w której płacimy tylko wtedy, gdy uda się wynająć stancję. Można negocjować prowizję nawet do zera, jeśli biuro pobiera wystarczające wynagrodzenie od wynajmującego (czyli właściciela stancji). Pozycja negocjacyjna studenta jest mocna w czerwcu i lipcu, a od sierpnia zaczyna słabnąć. Najsłabsza jest w październiku. Zamiany stancji radzimy wykonywać najwcześniej od listopada.

Okazja

Wydaje się, że studentki mają większe szanse znalezienia stancji w ciekawym miejscu lub okazyjnej cenie. Śródmieścia dużych miast zamieszkują często osoby starsze, które łatwiej zaufają spokojnej studentce, oferując pokój tanio i oczekując w zamian jakiegoś rodzaju opieki, okazjonalnych zakupów itd.

Kto dysponuje samochodem, może wynająć tańszą stancję na peryferiach, ale straci czas i pieniądze na dojazdy.

Umowy

Jeśli grupa studentów wynajmuje całe mieszkanie, trzeba ustalić między sobą, a następnie z właścicielem sposób postępowania na wypadek, jeśli ktoś z waszej paczki się wykruszy. Czy pozostający płacą czynsz za niego i szukają kogoś na jego miejsce, czy to ryzyko należy do wynajmującego?

Właściciel mieszkania najchętniej podpisze umowę z jedną osobą reprezentującą was wszystkich i wtedy ta jedna osoba staje się odpowiedzialna wobec niego za czynsz, rachunki, ewentualną dewastację wyposażenia itd. Jeżeli nie jest możliwe, aby każdy ze studentów podpisał umowę z właścicielem, spiszcie między sobą umowę dotyczącą postępowania w razie kłopotów z wynajmem.

Zastanówcie się, czy chcecie się zgodzić na nietypowe wymagania właściciela, np. żeby na każdy weekend wyjeżdżać do domu, albo na zakaz zapraszania znajomych – można je negocjować, lub zrezygnować.

Na co uważać?

Niepokojące jest zawsze zbytnie wścibstwo właściciela i obserwowane u niego zachowania maniakalne, niejasne warunki rozliczania kosztów. Skąpstwo wynajmującego, jeśli chodzi o prąd, gaz, wodę itp. może być bardzo bolesne – rozpoznaj je zawczasu. Jeżeli wprowadzacie się do stancji w prywatnym domu, w którym właściciel sam steruje ogrzewaniem, uzgodnijcie i zapiszcie w umowie minimalną temperaturę, którą jest on zobowiązany zapewnić w waszych pokojach.

Swego czasu wynajmowałem mieszkanie dla moich pracowników budowlanych. W umowie zapisaliśmy minimum 18 °C . Ale właściciel był oszczędny i temperatura spadała do 14 stopni. Ludzie marzli, a bezczelny właściciel twierdził, że mamy zepsuty termometr.

Koszty

Oprócz czynszu za wynajem (w niektórych częściach Polski zwanego odstępnym), mogą się pojawić różne rodzaje opłat:

– opłata do spółdzielni lub do zarządcy (może zawierać kwotę za ogrzewanie, lecz nie musi), zwykle zawiera opłatę za wodę i śmieci oraz sprzątanie klatki schodowej i innych części wspólnych budynku;

– prąd;

– gaz;

– telefon/internet;

– TV kablowa.

Właściciele mieszkań mogą próbować przerzucić na studentów jeszcze inne opłaty, jak np. podatek od nieruchomości lub opłata za odbiornik telewizyjny, ale nie zgadzajmy się na to. Trzeba się targować zarówno o czynsz, jak i o to, aby jak najwięcej opłat było zawartych w czynszu.

Ku przestrodze!

Trzy spokojne studentki wynajmowały mieszkanie w wysokim bloku. Oprócz czynszu dla właściciela zgodziły się płacić za prąd i wodę. Wiadomo – za prąd płacić trzeba, a opłaty za wodę są nieduże. A skoro opłaty za wodę są nieduże, to dlaczego nie pomóc kolegom i koleżankom w potrzebie, takim, co mieszkają na stancji u skąpej staruszki, która wydziela każdą kroplę ciepłej wody?

Łazienka u trzech spokojnych studentek cieszyła się dużym powodzeniem. Do czasu, aż przyszło rozliczenie za zużytą wodę – około 600 zł za dwa semestry. Wtedy rozległ się płacz i zgrzytanie zębów, ale za wodę trzeba było zapłacić. Zrobiły to trzy spokojne studentki.

Wyposażenie

Niezależnie od tego, czy wynajmujemy z pomocą biura nieruchomości, czy samodzielnie, przed wprowadzeniem się do stancji dobrze jest zrobić protokół przekazania lokalu. Spisuje się w nim numery i stan liczników, meble i sprzęty pozostawione przez właściciela, z opisem ich stanu.

Pamiętajmy, że właściciele są często emocjonalnie przywiązani do swoich sprzętów i postrzegają ich stan inaczej niż studenci. Dobrą praktyką jest wykonanie zdjęć aparatem cyfrowym i nagranie ich na płyty CD – po jednej dla wynajmującego i najemców, wtedy przy zwrocie mieszkania nie będzie wątpliwości, czy stan dywanika w przedpokoju pogorszył się drastycznie, czy nastąpiło tylko zwyczajne zużycie.

Stancji najlepiej szukać w sierpniu lub nawet w lipcu. We wrześniu popyt jest bardzo duży, a ceny rosną. Właściciele za najgorszą norę życzą sobie mnóstwo pieniędzy. I nie załamuj się, jeśli coś poszło nie po twojej myśli. Stancja to nie piekło, można ją zmienić.

 

(Adam Ciesielczuk)

Studenckie problemy z prawem

Magazyn "płyń POD PRĄD” jest ogólnopolskim bezpłatnym kwartalnikiem studenckim z corocznym numerem specjalnym - STARTER dla studentów pierwszego roku. Magazyn trafia w potrzeby studentów używając różnorodnych form, takich jak: reportaże z ważnych wydarzeń na uczelniach; wywiady ze studentami, psychologami, profesorami, ciekawymi ludźmi; prezentacje kół naukowych; porady dotyczące zachowania się w różnych sytuacjach w życiu studenckim. „płyń POD PRĄD” dotyka ważnych tematów w życiu społecznym studenta, takich jak nauka, wartości oraz relacje międzyludzkie. Chcesz do nas pisać? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Chcesz by objąć patronatem wydarzenie studenckie? Napisz! redakcja(at)podprad.pl Kontakt do naczelnej - Katarzyny Michałowskiej: naczelna(at).podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także Studenci

Na górę