Nasz profile

Wielkie miejsce

Studenci

Wielkie miejsce

Wielkie miejsce

Jakieś pięć kilometrów za Kartuzami znajduje się niedokończony zamek. Gdy znajdzie się sekretne wejście i ścieżką między krzakami podejdzie pod zamek, budowla poraża swoją wielkością. Wizja projektanta miała taki rozmach, że wyobrażenie sobie dokończonej budowli, wywołuje dreszcze.

Budowę rozpoczął i niedokończył rzeźbiarz i wizjoner Piotr Kazimierczak. Jego firma splajtowała w latach dziewięćdziesiątych, w związku z brakiem finansów, nie mógł dokończyć budowy. Więc, jak na pałac średniowieczny przystało, budowa długo jeszcze potrwa. Do tej pory trwała dziesięć lat i z tego co widać, czeka na swój czas. Może gmina weźmie na siebie ukończenie budynku albo Kazimierczak wróci z zagranicy, by ukończyć to, co rozpoczął. Jednakże w każdym wywiadzie zastrzega, że nie chce w nim mieszkać. Dodatkowo właściwie nie umie jednoznacznie odpowiedzieć dlaczego go budował. W maju tego roku podano wiadomość, że zatwierdzono projekt na dokończenie budowy. W tym miejscu ma „podobno” powstać pensjonat. Zobaczymy… .

Zamek jest niedokończony, więc tym samym nie do zwiedzania. Jednak ciężko się powstrzymać i nie zignorować zakazu wstępu, by zobaczyć piętnastometrowy basen, małe jeziorko z wysepką, fontannę lub dwanaście wież. Na wiele z nich można wejść. Dla eksploratorów jest to wielka gratka. Turystów tam nie brakuje.

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Katarzyna Michałowska

Redaktor naczelna Magazynu "płyń Pod Prąd", reporter, dziennikarz, podcasterka na StacjaZmiana.pl, ogarnia @3miastotweetup i @TweetupAcademy. Przewodniczka po muralach na Zaspie #kochamurale. Od wielu lat szkoli młodych dziennikarzy. Prowadzi warsztaty związane z rozwojem inteligencji emocjonalnej. Inicjatorka i dyrektor programowy konferencji Medionalia. Twitter: KaMichalowska Snap: podprad Insta: Kmichalowska mail: naczelna(at)podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Studenci

Na górę