Nasz profile

Jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Poradniki

Jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Jak się uczyć, żeby się nauczyć?

„Matura to bzdura, zobaczysz, co to sesja” – prawie każdy z licealistów usłyszał takie słowa od starszych kolegów – studentów. Jednak nie taki diabeł straszny, jak go malują; wystarczy podejść do nauki taktycznie, aby przez kolejne pięć lat cieszyć się trzymiesięcznymi wakacjami.

– Każdy semestr zaczynam od sprawdzenia, ile dany przedmiot ma ECTS-ów. Dzięki temu wiem, na czym najbardziej się skupić – mówi Julia, studentka inżynierii biomedycznej. – Zwracam też uwagę na stopień trudności poszczególnych przedmiotów. Niektórych uczę się systematycznie, a inne zostawiam sobie na tuż przed sesją.

Po pierwsze – planuj

Czasem opłacalne bywa zdawanie egzaminu w sesji poprawkowej – w końcu lepiej jest mieć dwa planowane wrześnie niż pięć nieplanowanych. Warto wcześniej zasięgnąć informacji od studentów z roku wyżej. Usprawni to pracę i na pewno zaoszczędzi nerwów obecnych przy zdobywaniu notatek na ostatnią chwilę.

Pierwsza sesja jest najgorsza?

Na to pytanie obie odpowiedzi są poprawne. Prawda, bo to właśnie podczas pierwszych miesięcy na uczelni poznajemy jej realia, uczymy się organizować swój czas i testujemy najbardziej skuteczne sposoby nauki. Wielu pierwszoroczniaków gubi brak systematyczności – uwolnieni od licealnego pilnowania przez nauczycieli, oddają się przyjemnościom studenckiego życia, a gdy kalendarz zapełni się deadlinami, okazuje się, że parę godzin nauki w tygodniu jest dużo bezpieczniejszą opcją, niż zostawianie wszystkiego na ostatnią chwilę.

Mit, bo przedmioty na pierwszym semestrze są zazwyczaj przedsmakiem tego, czego przyjdzie nam się uczyć później. Jednym słowem: pierwsza sesja jest trudna organizacyjnie, kolejne są trudne merytorycznie.

Mam już notatki – co dalej?

– Wolę mieć własne notatki, nawet jeśli są pisane hasłami – mówi Olga, studentka architektury. – Porządkuję sobie wtedy wiedzę w głowie. Często robię własną kompresję wielu notatek. Dużo zapamiętuję słuchając, dlatego staram się nie opuszczać żadnych wykładów. Po każdych zajęciach wyszukuję informacji w książkach; zaglądam do czytelni, szukam w księgarniach i antykwariatach. Lubię czytać i staram się czerpać z tego korzyści. Dzięki temu, przed sesją, wystarcza mi tylko przejrzenie notatek.

Czytanie książek poleca również Klaudia, która studiuje chemię kosmetyczną. – W książkach tematy są zazwyczaj opisane przystępnie i szeroko. Lubię też czasem coś sobie wydrukować i zakreślać kluczowe słowa flamastrem. Za to na definicje i słówka najlepsze są fiszki.

Nowocześniejsze podejście do uczenia się ma Konrad. – Notatki gromadzę na telefonie, dzięki temu mogę uczyć się dowolnego przedmiotu w każdej chwili. W autobusie, w kolejce do kasy, podczas okienek. Nawet nie wiesz, ile czasu to zaoszczędza! – twierdzi student architektury. – Miałem jednak nieprzyjemną sytuację, bo tuż przed pierwszą sesją skradziono mi telefon i wtedy bardzo żałowałem, że nie mam nigdzie kopii zapasowych. Dużo zapamiętuję także rysując. Odtwarzając wiedzę trzeba myśleć, a to przynosi lepszy skutek, niż tępe powtarzanie informacji i wpatrywanie się w kartkę.

Kuba, student fizyki teoretycznej, zwraca uwagę na bardzo ważną rzecz. – Są przedmioty, z których wiedzę trzeba utrwalać, bo inaczej, prędzej czy później, wpadnie się na tym. To jest jak domino, jeśli teraz nie przysiądziesz i nie wyćwiczysz, nie zrozumiesz, w przyszłości będziesz miał kłopoty z dużo trudniejszymi rzeczami. Szczególnie u nas na wydziale semestr polega na systematycznych próbach zrozumienia, liczenia, dociekania. Egzaminy są tylko wynikiem tego, formalnością.

Studia, jak nazwa wskazuje, wymagają od słuchaczy studiowania. Nie bój się więc poszukiwać informacji na własną rękę, próbować wielu sposobów na naukę. Możliwości jest wiele, a w razie wątpliwości starsi studenci chętnie służą pomocą.

Karolina Zorn

Karolina Zorn

Kobieta wielu talentów. Studentka wydziału architektury na Politechnice Gdańskiej. Muzyk szkoląca się w szkole muzycznej. Lubi nowe technologie, nowe inicjatywy i organizacje studenckie. Pisze w magazynie na temat swoich pasji.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Poradniki

Na górę