Pomysłowe przepisy studenckie

Jedzprzepisyenie – ostania rzecz, o której myślałam, wyjeżdżając na studia 25 lat temu z mojego rodzinnego domu. Myślałam o wszystkim, z wyjątkiem tego, jak będzie wyglądało moje odżywianie się na studiach.

Zaopatrzona przez mamę w wielką torbę jedzenia wkraczałam w moje nowe, dorosłe życie, w którym miałam podejmować samodzielne decyzje. Czekało na mnie: miejsce w akademiku (należałam do tych szczęściarzy, którzy je wtedy otrzymali), nowi znajomi, nowi przyjaciele. Tak dobrze usposobiona do tego, co przede mną, nie zastanawiałam się co będzie, jak już opustoszeje torba z domowymi zapasami. Były przecież studenckie stołówki, bary mleczne i budki z jedzeniem (dzisiejsze fast-foody, tylko o dużo gorszym standardzie). Myślałam – będzie fajnie. I było fajnie do momentu kiedy były finanse, kiedy w stołówce serwowano to, co lubiłam, albo co im się udało dobrze ugotować. Wtedy budki z jedzeniem, które były atrakcją w rodzinnym mieście, wcale nie okazywały się ani takie tanie, ani takie smaczne. W końcu ileż można zjeść hot dogów z pieczarkami (w 1985 roku był to zamiennik parówki w bułce, która była na kartki). Dla ówczesnego studenta było to coś pożywnego i smacznego, zwłaszcza że bułka nieźle zapycha i nasyca. Spróbujcie sami.


Retro hot dog

Zwykła podłużna bułka z wydrążoną dziurą w środku, do której nakładamy duszone pieczarki. Potrzebujecie 3 dużych pieczarek, które podsmażacie na łyżce oleju, dodając cebulę według waszego upodobania. Gdy pieczarki się zarumienią, przykryjcie naczynie i duście pieczarki przez 10 minut na małym ogniu.

Wzbogacona wersja: pod koniec duszenia dodawało się ¼ szklanki wody z rozbełtaną w niej łyżką mąki, dawało to pyszny sos pieczarkowy, który spływał po rękach przy każdym kęsie.

Pomysłowość

Uważam, że studenci to niezwykła grupa wynalazców i prekursorów w każdej dziedzinie życia, a więc i na polu kulinarnym mają swoje osiągnięcia. Znam człowieka, który wprowadził tzw. jednorazówkę do naczyń studenckich. Czasy moich studiów to czasy, w których szczytem jednorazówki była papierowa serwetka, a kubeczkiem jednorazowym nazywano szklankę po musztardzie, tzw. musztardówka. Przyczyną wynalezienia jednorazówki była potrzeba skrócenia czasu przygotowania jedzenia i zmywania po nim. Wpadł on na pomysł używania zamiast talerzyka, kartki ksero jednostronnie zadrukowanej. Zmienił również menu swoich posiłków, wymagało to od niego np. zastąpienia jajecznicy ugotowanym jajkiem. Przygotowujesz posiłek, zjadasz go, na jednym i tym samym ksero, które później wyrzucasz do kosza, łatwe i proste. Nie wiem jak to smakowało, kiedy farba z kartki przesiąkała do jedzenia. Cieszę się, że mamy dziś tanie i bezpieczne talerzyki jednorazowe.

Student musi odżywiać się zdrowo, więc niektórzy z moich znajomych wymyślili szybki i prosty sposób na zdrowe odżywianie, wprowadzając do swojej ubogiej diety sałatę. Zjadali sałatę i popijali ją oliwą, oszczędzali zarówno na przygotowaniu jak i zmywaniu, a jak zdrowo.

Dzięki Bogu jeszcze na studiach miałam okazję zweryfikować moje nawyki w tej dziedzinie. Studiowanie na wydziale Żywienia Człowieka każdego dnia przypominało mi, że muszę coś zrobić z moim odżywianiem, bo długo tak nie pociągnę.



Ważny jest zapach

Wiecie, że wchłanianie składników pokarmowych z tego, co jemy, w 50% zależy od tego jak potrawa jest podana i jak pachnie? Zjedzenie czegoś szybko, by zaspokoić głód, może spowodować, że pokarm przeleci przez nasz przewód pokarmowy lub odłoży w naszym ciele tzw. puste kalorie i nie dostarczy naszemu organizmowi składników potrzebnych do właściwego funkcjonowania. O tym, jak ważne jest otoczenie spożywanego posiłku, wiedziano od bardzo dawna, a karykaturą były poobijane dzbanuszki z rachitycznym kwiatkiem na stolikach barowych w czasach komunizmu. Zjadanie podanego nam posiłku zaczynamy od oglądania i wąchania danej potrawy, wtedy nasze ciało podejmuje decyzję o zjedzeniu takiej ilości, która jest nam potrzebna bez zapychania sobie żołądka. Jemy ustami, oczami i nosem.



A teraz kilka szybkich, sprawdzonych i łatwych przepisów na przygotowanie studenckich posiłków w ciągu dnia. Pamiętajmy, że od tego, jak nakryjemy stół zależeć będzie, jak odżywimy nasz organizm.



Poranek

Jak przetrwać przedpołudnie na śniadaniu? Możecie poświęcić jedną godzinę, aby przygotować coś, co da wam energię przez najbliższy tydzień. Przepis na granolę.

W dużej blasze do ciasta dobrze wymieszajcie poniższe składniki:

2 paczki płatków owsianych

1 szklanka łuskanego słonecznika

½ szklanki sezamu

1 szklanka orzechów włoskich

1 szklanka płatków kokosowych

1 łyżka soli

mały słoik miodu

2 szklanki oleju

Włóżcie blachę do nagrzanego piekarnika na 200°C na jedną godzinę. Uwaga! Należy mieszać granolę co 15 minut, aby góra się nie spaliła. Tak przygotowane płatki owsiane przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku, aby się nie skawaliły, czyli nie wchłonęły wilgoci z otoczenia. Serwujemy je sobie w dużej misce z połową małego opakowania serka wiejskiego i odrobiną mleka. Takie śniadanie daje energię w ciągu dnia, trwającą nawet do 10 godzin.


Popołudnie

Jak dotrwać do rana? Odpowiedź na to pytanie daje kuchnia włoska – pomysłowa, bogata w składniki odżywcze i tania, co się bardzo liczy na tym etapie życia. Znajdziemy w niej zarówno ziemniaki, jak i makaron. W naszym kraju, pomimo że mamy już dużą różnorodność produktów w sklepach, to ziemniaki nie przestały być głównym źródłem witaminy C, obok kapusty kiszonej. Jest ona niezbędna do podtrzymania naszego układu odpornościowego. Pamiętajmy, że witamina C w zjadanym pożywieniu jest łatwiej wchłaniana i przyswajana przez organizm niż w tabletkach.

Do garnka wlewamy trochę oleju i lekko go rozgrzewamy, wrzucamy do środka pokrojone mięso (gulaszowe wieprzowe, wołowe albo piersi z kurczaka – to coś ekstra) i podsmażamy. Dodajemy pokrojoną cebulę do smaku oraz pieprz i sól. Smażymy mięso przez około 10 minut, potem przykrywamy i dusimy je na małym ogniu przez pół godziny. Po tym czasie wsypujemy łyżkę mąki i pokrojone w plastry, umyte i obrane ziemniaki (mogą być ze skórką, jeśli są to czerwone ziemniaki, gdyż ich skórka jest bardzo cienka i smaczna po uduszeniu). Wszystko dobrze mieszamy i dusimy pod przykryciem przez następne pół godziny na małym ogniu. Możecie co jakiś czas mieszać wasze włoskie danie, ale nie jest to konieczne. Dodajemy na koniec sól i pieprz do smaku. Potrawa jest gotowa, kiedy ziemniaki pod naciskiem widelca rozwalają się. Do tego dania zamiast mięsa możecie użyć kiełbasy lub parówek, wtedy czas duszenia przed wrzuceniem ziemniaków skraca się do około 15 minut. Potrawa dobra jest na każdą porę roku i z każdą surówką, a kiedy będziecie mieć dosyć ziemniaków, możecie zamiast nich wrzucić do mięsa ugotowany makaron z odrobiną startego sera lub ugotowany ryż z przyprawą curry lub papryką. A wszystko po to, aby danie ładnie wyglądało i pachniało.


Wieczór

Jak pobudzić mózg do cięższej pracy? Nic nie jest tak skuteczne jak cukier, który bardzo szybko się wchłania i dostarcza mózgowi dostatecznej energii. A co studentowi jest najbardziej potrzebne na studiach? Sprawny mózg, od którego zależy nasze jasne myślenie.

Coś, co postawi nas na nogi wieczorem:

Rozgrzej piekarnik do 180 °C i wysmaruj dużą blachę na ciasto olejem.

W misce wymieszaj:

1 szklanka kakao

½ łyżeczki sody

⅓ szklanki oleju

½ szklanki gorącej wody

potem dodaj:

⅓ szklanki oleju

2 szklanki cukru

2 jajka

1 torebka cukru waniliowego

½ łyżeczki soli

1 ⅓ szklanki mąki

Wszystko z miski wylej na blachę i piecz przez 40 minut, nie więcej. Ciasto, jeśli nie zjedzą ci współmieszkańcy, możesz przetrzymywać w pojemniku przez tydzień. Jedna godzina pracy, wliczając w to 40 minut czekania, które możesz wykorzystać na różne sposoby, a zyskiem będzie smakowita odżywka na najbliższy tydzień, dla organu w twoim ciele, bez którego nie poradzisz sobie na studiach.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Moje konto