Rozwój

Spotkanie ze sobą - bo każda sytuacja jest indywidualna

Ocena użytkowników:  / 1

– … i w ten sposób Zosia uratowała mi życie – dramatycznie zakończyła Emilka.

Przez ostatnią godzinę słuchałam o tym, jak zmagania z poczuciem pustki i ciągłego niepokoju sprawiły, że Emilka zaczęła zastanawiać się nad rozpoczęciem terapii. Byłam z niej dumna, że otwarcie mi o tym opowiada. Pomyślałam, że jest naprawdę silną i odważną osobą.

terapia mala

Spotkałam się z opinią, że terapia jest dla ludzi słabych, takich, którzy nie radzą sobie w życiu. Myślę, że jest dokładnie odwrotnie. Ten, kto pomimo zmagań i problemów jest w stanie szukać sposobu na poprawę swojego stanu wykazuje się siłą i gotowością do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie.
– … myślisz, że powinnam poszukać terapeuty? – zapytałam Emilkę. Opowiedziałam jej o moich próbach odnalezienia się w nowym mieście po przeprowadzce. Nie mam problemów ze snem, ale czasem mam wrażenie, że nowa sytuacja bardzo mnie przytłacza. Jednak nie wydaje mi się, że to wystarczający powód by rozpoczynać coś takiego.
– Zastanów się jeszcze – zachęcała Emilka. – Czasem to, że ktoś odniesie się do twoich problemów i przedstawi je w zupełnie innym świetle, może być początkiem zmiany myślenia na bardziej realistyczne lub pozytywne.

Kiedy trzeba wybrać się na terapię? Jak ocenić własny stan, potrzeby, problemy?
Nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi, bo każda sytuacja jest indywidualna, ale myślę, że poniższe wskazówki mogą pomóc w decyzji.

Kiedy warto zgłosić się na psychoterapię?

W zetknięciu z inną kulturą trzeba otworzyć się na nowe

Ocena użytkowników:  / 2

Wyruszając w podróż próbuję otworzyć się na spotkania – z innym człowiekiem i samą sobą. Sprawdzenie biletów i zapięcie ostatniego zatrzasku plecaka jest również chwilą, gdy uprzedzenia chowam do najgłębszej skrytki własnej świadomości.

ana1male

Każda podróż w przestrzeni jest równocześnie podróżą w głąb siebie. Poznawanie innej kultury, obcych zwyczajów i smaków wiąże się z przywoływaniem tego, co się już zna. Jest to droga pełna niespodzianek, a i czasami, pułapek. Na szczęście są ludzie potrafiący być przewodnikami.

Folkowy głos Ameryki

Ocena użytkowników:  / 0

Woody Guthrie zapracował na status legendarnej postaci. Zawadiaka i przedstawiciel subkultury hobo. Ikona folku, mentor Boba Dylana, autor ponad tysiąca piosenek, w tym nieoficjalnego hymnu USA. Kim był włóczęga z Oklahomy?

Woody Guthrie NYWTS MALY

Urodził się w 1912 roku w rodzinie z klasy średniej. Jego ojciec był politykiem (pełne imię Woody'ego brzmi Woodrow Wilson, po ówczesnym prezydencie). Spekulował ziemią, ale wskutek nietrafionych inwestycji rodzina zbankrutowała. Zanim utracili majątek, spalił się ich dom, a w ogniu zginęła jedna z sióstr Woody'ego. Pożar wznieciła prawdopodobnie chora na pląsawicę Huntingtona matka, która wkrótce trafiła do szpitala psychiatrycznego. Po wyjeździe ojca do pracy w Teksasie, czternastoletni Guthrie i jego rodzeństwo wychowywali się bez rodziców.

Studenci mogą się bezpłatnie uczyć polskiego, a Polacy – ukraińskiego

Ocena użytkowników:  / 0

Wkrótce początek nowego roku akademickiego. Razem z Polakami naukę na polskich uczelniach rozpocznie w tym roku rekordowa ilość studentów z Ukrainy – prawie sto tysięcy. Aby pomóc Ukraińcom w adaptacji, polsko-ukraiński portal „Port Europa” stworzył dla nich bezpłatny kurs internetowy języka polskiego.

JezykPolski

Kurs składa się z kilkunastu lekcji, wysyłanych automatycznie na podany przy zapisie adres mailowy. Jego autorem jest Jakub Łoginow, polski dziennikarz współpracujący m. in. z „Dziennikiem Gazetą Prawną” i kijowskim tygodnikiem „Dzerkało Tyżnia” oraz założyciel polsko-ukraińsko-słowackiego portalu „Port Europa”.

Bilet do szczęścia, czyli kilka sekretów absolwenta

Ocena użytkowników:  / 1

 

Dziesięć lat temu ukończyłem studia w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, broniąc pracę magisterską pisaną pod kierunkiem prof. Jerzego Bralczyka. Od tamtej pory realizuję się zawodowo w pracy reporterskiej i redaktorskiej w TVN24.

bilet
Po studiach ożeniłem się, mam już trójkę dzieci, spędziłem z rodziną rok akademicki w Szkole Biblijnej w Uppsali, działam społecznie, prowadzę pełne pasji życie prywatne i zawodowe. To między innymi przez to, jak inwestowałem w siebie, zwłaszcza w okresie studiów. Dekada od uzyskania tytułu magistra to wystarczający okres na pierwsze podsumowanie. Przy okazji podpowiem kilka sekretów decydujących o tym, że w ocenie mojej i moich przyjaciół, czas studiów był owocny i procentuje do dziś.