Studenci

Daj się porwać pasji

Ocena użytkowników:  / 0

Zazwyczaj przyjmujemy, że jeśli ktoś bardzo się czymś interesuje i lubi wykonywać daną czynność, to jest to jego zainteresowaniem, hobby czy – kolokwialnie mówiąc – konikiem. Dużo rzadziej pada wyrażenie, że to pasja tej osoby. Bo czym w zasadzie różni się pasja od hobby? Na przeróżnych forach internetowych króluje przekonanie, że hobby i pasja znaczą to samo. Tę opinię popiera twierdzenie, że pasja to bardziej archaiczna forma dzisiejszego słowa hobby.

pasja

Choć Julka, Ania i Paulina są na różnych etapach poszukiwania i rozwijania swoich pasji, w jednym się zgadzają: pasja to zdecydowanie coś więcej niż hobby. W poszukiwaniu definicji – Poszukiwanie pasji jest trochę jak poszukiwanie celu życiowego – mówi Paulina, studentka pierwszego roku Akademii Sztuk Pięknych. Choć dziewczyna nigdy nie zastanawiała się nad definicją pasji, to nie wyobraża sobie życia bez pływania. – Pasja jest dla mnie odnajdywaniem siebie, poznawaniem swoich słabości i mocnych stron – mówi Julka, tegoroczna maturzystka.

Azja. Tam spotkałam się z życzliwością i otwartością

Ocena użytkowników:  / 0

Wielu marzy o podróży na koniec świata. Wyprawy otwierają na to, co nowe. Inna kultura, obyczaje, poznanie tego, co do tej pory widzieliśmy tylko na zdjęciu. By wyruszyć potrzebna jest odwaga i dobry plan. Tę siłę znalazła Katarzyna, studentka III roku filologii polskiej.

autostopem przez Azje

Wypita kawa z filolożką Kasią, wspólna rozmowa o jej podróży marzeń, odkrywa odważną kobietę z zamiłowaniem do dalekich wojaży. – Wyprawa do Azji to był mój pierwszy tak długi wyjazd – opowiada Kasia. – Do tej pory moje podróże nie trwały dłużej niż miesiąc. Zawsze czułam niedosyt i ciężko było mi wrócić do szarej rzeczywistości. Oprócz realizowania swoich pasji była to pewnego rodzaju ucieczka od codziennych zmartwień i przede wszystkim dobijającej mnie rutyny – uśmiecha się i popija łyk kawy.

Wszystko za parę groszy – reportaż

Ocena użytkowników:  / 1

Zima, rok 2000. Dwudziestoośmioletnia Agnieszka mieszka od czterech lat w Rosji, w Rostowie nad Donem. Wynajmuje mieszkanie w spokojnej dzielnicy miasta. Wokół bloku nie ma chodników, a w czasie deszczu chodzi się po kolana w błocie. Winda często się psuje, na siódme piętro trzeba wchodzić po schodach.

maly reportaz

W mieszkaniu mieści się także biuro chrześcijańskiej organizacji misyjnej, w której Agnieszka pracuje, pomagając studentom na uniwersytecie. – To była sobota – wspomina. – Byłam wtedy przeziębiona i nie mogłam uczestniczyć w żadnych atrakcjach. Moi znajomi oglądali razem film, a ja zostałam sama w domu, żeby się bardziej nie rozchorować – mówi Agnieszka.

Dzwonek do drzwi
Wieczór, godzina 21. Ktoś dzwoni do drzwi, jakiś chłopak. – Będąc jeszcze za drzwiami, zapytał, czy to ja jestem Agnieszka – wspomina dziewczyna. – Powiedział, że jego kolega był zaproszony do mojego mieszkania na spotkanie świąteczne, więc ufnie go wpuściłam. Zaczął wyjaśniać, że byłby zainteresowany uczestnictwem w spotkaniach naszej organizacji – dodaje. Chłopak zdejmuje buty, Agnieszka zaprasza go do salonu. Przez chwilę rozmawiają. Gość opowiada o swoim rozczarowaniu kościołem prawosławnym. Nie znajduje w nim tego, czego oczekuje i z tego powodu chciałby uczestniczyć w spotkaniach chrześcijan.

Smaki życia na ekranie

Ocena użytkowników:  / 0

Większość młodych ludzi nie ogląda już głupich komedii, nie wnoszących nic do ich życia. Chcą poznawać wartości, szukają takich produkcji, które pozwolą im zrozumieć więcej.


Potrafi grać na emocjach, rozdrapać zabliźnione rany, skłonić do refleksji nad życiem. Jeśli cisza w filmie zapadnie w odpowiednim momencie, cała sala zamiera w bezdechu. Młodzi ludzie coraz rzadziej szukają w kinie prostej rozrywki, częściej – ambitnych produkcji w których mogą odnaleźć siebie.

smak kina

Kino zapewnia nam wiele emocji – od śmiechu przez strach i adrenalinę, po smutek i wzruszenie. Często oglądamy filmy, by przeżyć coś innego, oderwać się od rzeczywistości albo spojrzeć na nią inaczej i zainspirować się do działania. Na ekranie odnaleźć możemy samych siebie, dostrzec w postaciach własne cechy, a to z kolei pozwala nam nazwać nasze uczucia. Czasem oglądając jakąś produkcję po raz kolejny, odnajdujemy w niej sens wcześniej niedostrzegany. Kino uczy, porusza i poszerza horyzonty.

Praca marzeń – jak zmierzyć potencjał zawodowy?

Ocena użytkowników:  / 1

Kto nie marzy o przyjemnej i dobrze płatnej pracy? Taka jednak nie spada z nieba. Wielu ludzi przepracowuje całe życie w miejscach, których nie znosi i za stawki, których się wstydzi. Czy jest jakiś sposób, żeby się przed tym uchronić?

Aby znaleźć pracę marzeń, trzeba najpierw określić, czym ona właściwie jest. Jedna z ciekawszych definicji mówi, że w pracy marzeń robimy to, co lubimy, w sposób, który lubimy, z ludźmi, których lubimy i zarabiając tyle, ile chcemy.

poszukiwanie pracy marzen
Większość osób nie wierzy jednak w to, że taka praca w ogóle istnieje, a nawet jeśli uznają, że tak, to wątpią, czy i oni mogliby ją zdobyć. Czasami rzeczywiście trudno o takie stanowisko, które spełniałoby wszystkie z wymienionych warunków. Zwykle nie mamy zbyt wielkiego wpływu na współpracowników czy zarabiane pieniądze. Jednak to od nas zależy, czy szukamy stanowiska w dziedzinie, w której mamy szanse rozwinąć skrzydła.