Nasz profile

Podkręć domową kawę

Poradniki

Podkręć domową kawę

Podkręć domową kawę

Kawa w kawiarni kusi, bo bywa pyszna. Czasem trudno się jej oprzeć, szczególnie rano, gdy kawowy aromat dopada w drodze na zajęcia. Jednak kupowana na wynos jest znacznie droższa niż zaparzona w domu i nie zawsze taka dobra, jakiej można by oczekiwać. Jak otrzymać dobrą kawę bez ekspresu ciśnieniowego?

– Mówi się, że najlepsza kawa to ta, którą się lubi – mówi Zuzanna Wolska, na co dzień studentka zarządzanie instytucjami artystycznymi, w sezonie od maja do września baristka w mobilnej kawiarni Bella Caffe przy Zamku w Malborku. – Picie kawy ma sprawiać nam przyjemność i przynosić radość. Dlatego warto nauczyć się parzyć ją właściwie i cieszyć się dobrą kawą także w domu.

Ziarno to podstawa

Największy wpływ na smak kawy ma rodzaj ziaren. Wybór jest ogromny, ale warto pamiętać, że ziarna o dobrej jakości i smaku są dosyć drogie. Najlepsze należą do klasy speciality. Jeszcze na plantacji oceniają ją tzw. quality graders i jeśli kawa otrzymają ponad 80 punktów w skali od 1 do 100, zalicza się ją właśnie do tej klasy. Kawy speciality stanowią 5% w całym rynku, a 250 g kosztuje najmniej 30-40 zł, niektóre znacznie więcej.

Wybór ziarna zależy od indywidualnego smaku. Niektórzy wolą kawy południowoamerykańskie, często mniej kwaśne, za to z nutami czekolady czy orzechów. Innym smakują bardziej kwaskowe ziarna z Afryki. Natomiast kawy indyjskie określa się jako bardziej ziemiste w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Smak zależy również od czasu, jaki upłynął od wypalenia ziaren. Na opakowaniach można sprawdzić, kiedy mniej więcej była palona – dwa lata wcześniej niż data ważności. Zazwyczaj można kupić w sklepach kawę paloną co najmniej rok wcześniej, a najlepiej byłoby, żeby była świeżo palona lub maksymalnie do 2-3 miesięcy.

A co z kawą rozpuszczalną? Jest wygodna i szybka do zrobienia, ale czy to jeszcze kawa? Robi się ją zazwyczaj z ziaren gorszej jakości, mogą być z owoców niedojrzałych lub przejrzałych, a wręcz zgniłych czy robaczywych. Przygotowany napar zamraża się, liofilizuje i kruszy albo szybko suszy w różnych temperaturach. – Osobiście unikam kawy rozpuszczalnej i namawiam ludzi, żeby jej nie pili – mówi baristka. – Przygotowując jej kubek, robimy napar z czegoś, co już było wcześniej zaparzone i jest wątpliwej jakości.

Zainwestuj w młynek

Jeśli zdecydujesz się na kawę naturalną, najlepiej kupuj całe ziarna i miel ją tuż przed zaparzeniem. Po zmieleniu w ciągu kilkunastu minut traci ponad połowę właściwości smakowych i zapachowych, wg niektórych nawet 75%! – Poza tym, przy samodzielnym mieleniu możemy mieć pewność, że parzymy same ziarna, bez dodatków czy wypełniaczy – twierdzi Zuzia.

Kawa zmielona w najprostszym elektrycznym młynku i tak będzie smaczniejsza, niż zmielona przez producenta. Jednak młynek zawsze może być lepszy. Zarówno ręczny, jak i elektryczny, powinien mieć żarna, a nie ostrza. Ważna też jest regulacja grubości mielenia, bo przy różnych sposobach parzenia potrzebna jest inna.

Zasady parzenia

Przy kawach alternatywnych, łatwych do zrobienia w domu, stosuje się zazwyczaj proporcję: 6g zmielonej kawy na 100 ml wody. Jeśli masz wagę, bez problemu odważysz odpowiednią ilość, jeśli nie, pożyczyć ją i zważ, ile kawy mieści się w twojej łyżeczce lub miarce. Łyżeczka mieści zazwyczaj 2-3g kawy, płaska łyżka około 6g.

Ważnym wstępnym krokiem prawidłowego parzenia kawy jest preinfuzja. Polega na zalaniu zmielonych ziaren niewielką ilością wody, taką, by tylko je nawilżyć. Należy je pozostawić na 30 sekund zanim zalejemy kawę dalszą partią wody. To pozwoli ziarnom otworzyć się i zwiększyć objętość, a także pozbyć się odpowiedzialnego za nadmierną gorycz dwutlenku węgla.

Woda powinna być świeża, nieprzegotowana wcześniej, najlepsza będzie filtrowana lub źródlana niskozmineralizowana. Ważna jest też temperatura wody, jaką zalewamy kawę. Na pewno nie powinien być to wrzątek, bo kawa przepali się i zrobi gorzka. Jeśli chcemy uzyskać bardziej kwiatowy posmak, trzeba użyć troszkę niższej temperatury. Ogólna zasada: im niższa temperatura wody, tym dłuższy powinien być jej kontakt z kawą.

Przy parzeniu istotne jest robienie kolistych ruchów w trakcie nalewania wody. Wtedy płyn równomiernie rozłoży się w naczyniu i kawa parzy się równo. Wygodnie robić to czajnikiem z długim i wąskim dziubkiem.

Gdy za mało wody przeleci przez kawę lub parzy się ją za krótko, staje się zbyt kwaśna. Przy zbyt długim parzeniu, gorzknieje. Im dłuższy kontakt kawy z wodą, tym wyższy poziom kofeiny. Właściwie zaparzone espresso ma jej mniej niż puszka Coca-coli, bo kawa parzy się tylko 25-30 sekund.

– Te reguły są ważne, ale nie trzeba się ich sztywno trzymać, żeby kawa była dobra – dodaje baristka. – Czasem warto trochę poeksperymentować, na co pozwalają metody alternatywne.

W lodówce niekoniecznie

Przechowywanie kawy w lodówce naraża ją na nieustanne zmiany wilgotności, zachodzące w trakcie jej otwierania i zamykania. To przyspiesza wietrzenie ziaren, lepiej więc trzymać kawę w temperaturze pokojowej, w zacienionym miejscu. Warto też przechowywać ją w oryginalnym opakowaniu i dodatkowo uszczelnić, na przykład wkładając opakowanie do puszki, czy zabezpieczając mocnym klipsem. – Zmieloną kawę warto jednak włożyć do lodówki, gdy chcemy się pozbyć niechcianych zapachów, bo świetnie je wchłonie – mówi Zuzia.

Kawowe przepisy:

Drip krok po kroku:

  1. Zagotuj świeżo nalaną wodę.
  2. Zmiel kawę średnio grubo – jeśli kupujesz kawę zmieloną, upewnij się, że nie jest drobna.
  3. Świeżo zagotowaną wodą zalej papierowy filtr umieszczony w lejku (dripperze) na kubku lub dzbanku. Pozwól wodzie przesączyć się przez filtr (usunie to smak papieru i ogrzeje naczynie), potem ją wylej.
  4. Do filtra wsyp odpowiednią ilość kawy (ok. 6g na 100ml wody) i zalej tak małą ilością wody, by nawet kropla nie kapnęła do naczynia pod dripperem (preinfuzja). Pozostaw na 30 sekund.
  5. Kolistym ruchem wlej resztę wody, może być w dwóch porcjach i poczekaj aż się przeleje przez filtr. Gotowe!

Całość potrwa kilka minut, gdy przygotujemy kawę i sprzęty w czasie gotowania wody. Smak kawy może się nieco różnić w zależności od pochodzenia i jakości ziarna, grubości zmielenia, temperatury wody i czasu przelewu.

Orzeźwiająca kawa na lato (cold brew)

W słoiku świeżo zmieloną kawę zalej zimną wodą (najlepsza filtrowana). Zamknij słoik i zostaw w lodówce na 12 godzin. Uwaga, napar będzie zawierać sporo kofeiny. Przelej napar przez filtr aż do całkowitego usunięcia ziarenek. Po dodaniu plasterka limonki lub cytryny i listków mięty otrzymasz kawowe mohito.

Taki napar szczególnie ucieszy zwolenników picia kawy bez mleka i lodów, a także tych, którzy nie mają pod ręką lodu lub nie mogą go zmiksować.

Najprostsza kawa z czekoladą wg Zuzi

Do kubka lub filiżanki wrzuć pokruszoną kostkę czekolady, najlepsza będzie mleczna, bo łatwiej się rozpuszcza. Zalej czekoladę gorącym naparem, mieszaj do rozpuszczenia, na końcu można dodać mleko.

Peeling kawowy

Jeśli zaczynasz dzień od kawy, nie wyrzucaj fusów. Możesz przechować je w słoiku w lodówce. Gdy potrzebujesz peelingu, zmieszaj 2 łyżki z 3 łyżkami oliwy lub oleju. Masaż taką papką pobudza krążenie i ujędrnia. Zapach dodaje energii na cały poranek, a oliwa wygładzi skórę.

I jak? Lecisz do kuchni zaparzyć sobie kawę? Bo ja tak.

Małgorzata Serkowska

Sposoby parzenia kawy bez ekspresu ciśnieniowego i koszt zakupu sprzętu:

Kawa zalewana, tzw. po turecku – gdy ją umiejętnie zaparzyć ( z zachowaniem proporcji kawy i wody, ale nie wrzącej, z preinfuzją, parzeniem 3-4 minuty, dopiero po tym wymieszaniem kawy) może być całkiem smaczna, a koszt sprzętu 0 zł.

Kawiarka, czyli zaparzacz typu mokka – do zaparzenia w niej kawy potrzebna jest kuchenka. Koszt niefirmowej kawiarki zaczyna się od 20-30 zł, firmowej, na przykład Bialetti, to ponad 100 zł.

French press, czyli praska francuska – wymaga grubego mielenia ziaren, ze względu na dłuższy czas parzenia (3-4 minuty) i żeby nie przechodziły przez oczka wbudowanego filtra. Gotowy napar najlepiej od razu cały rozlać do kubków, bo jeśli zostawimy go na dłużej w prasce, zgorzknieje. Sprzęt można kupić już za 20-30 zł.

Metody przelewowe:

Drip – napar robi się przez filtr papierowy lub wielorazowego użytku i przez specjalny lejek, zwany dripperem. Pasują do niego zwykłe filtry, choć puryści kawowi kupują specjalne. Fachowy Hario dripper V60 kosztuje – plastikowy 20-30 zł, ceramiczny 80-90zł. Najnowszy pomysł, czyli dripper AltoAir to już koszt około 170 zł.

Chemex – dripper jest tu połączony z dzbankiem i pozwala zrobić większą ilość kawy. Wymaga nieco grubszego mielenia ziaren. Kawa ma w nim dłuższy kontakt z wodą dzięki specjalnym filtrom, grubszym średnio o 20-30 proc. Dzięki temu napar parzy się wolniej i ma bardziej wyrazisty aromat. Koszt sprzętu to dobrze ponad 200 zł, filtrów – około 50 zł za 100 sztuk.

Aeropress – plastikowy, kompaktowy i wygodny w podróży. Oprócz siły ciążenia, przy przelewie działa lekkie ciśnienie, gdy naciska się prasę. Można w nim zrobić najwyżej dwie filiżanki kawy. Koszt to trochę ponad 100 zł. Wymaga specjalnych okrągłych filtrów – 350 sztuk kosztuje ok. 30 zł.

Warto przeczytać:

Historia Polaka – twórcy kawy po wiedeńsku: blog.pocztakawowa.com/2013/04/26/polskie-korzenie-kawy-po-wiedensku.

Blogi z podstawowymi informacjami, ciekawostkami i przepisami: coffeedesk.pl/blog i kawowy.guru.

Małgorzata Serkowska

Pisze teksty kulinarne i z pogranicza psychologii. Jako redaktor d.s. patronatów, uczyła się bezlitośnie redagować każdą nadesłaną notkę prasową. Pracuje jako nauczyciel i mentor. Lubi podróże, gotowanie, spacery w lesie. Nie cierpi pośpiechu i kłótni.

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Poradniki

Na górę