Nasz profile

Studenckie problemy z prawem

Studenci

Studenckie problemy z prawem

Studenckie problemy z prawem

Ktoś powiedział, że umowy podpisuje się na złe czasy. I to prawda, bo zazwyczaj nie mamy problemów w momencie podpisywania zobowiązania. Natomiast, gdy pojawiają się kłopoty i zaglądamy do umowy, często spotykamy się z rozczarowaniem, że jednak nie chroni ona naszych praw.

 

Warto przyglądać się umowom, które mamy podpisać. – Czytanie tego co podpisujemy to absolutne minimum staranności – mówi radca prawny Piotr Sławek z Kancelarii Radców Prawnych Nowakowski&Sławek w Gdyni. – Nie wystarczy jednak przeczytać, trzeba jeszcze zrozumieć, a jeśli mamy wątpliwości, dopytać.

 

Czytanie umów
– Czytanie umów jest szczególnie ważne w przypadku wszelkich umów kredytowych, na podstawie których wiążemy się z instytucja kredytującą, często na wiele lat. Musimy mieć jasność co do naszych praw i obowiązków, wynikających z każdej umowy – wyjaśnia mec. Sławek. Pomimo tego, że czasami bank nie oferuje komfortowych warunków do tego, by na spokojnie przeczytać umowę, bo następni interesanci stoją tuż za naszymi plecami, warto egzekwować swoje prawa. Należy zdawać sobie sprawę, że szybkie podpisanie umowy w gruncie rzeczy jest na rękę bankowi. W momencie, gdy pojawią się problemy z płatnością rat, to prawa banku są chronione, a nasze niekoniecznie. Możemy na przykład prosić o nadesłanie projektu umowy emailem, byśmy zapoznali się z umową przed podpisaniem jej w banku.

 

Kredyt studencki
Kredyt studencki wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem. Ze statystyk bankowych wynika, że w ciągu piętnastu lat funkcjonowania systemu, banki udzieliły kredytu ponad 370 tysiącom studentów. Warto mieć świadomość, że będziemy musieli uzyskać poręczenie. Obecnie z kredytu korzysta 177 000 osób, czyli 5,1% populacji studentów i doktorantów. O kredyt mogą ubiegać się wszyscy studenci (w tym doktoranci) bez względu na typ uczelni (publiczna, niepubliczna) i formę studiów (studia stacjonarne, niestacjonarne), pod warunkiem, że rozpoczną studia przed ukończeniem 25 roku życia. Przed przeczytaniem umowy kredytowej warto zapoznać się z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 18 maja 2010 r. w sprawie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek studenckich, jak również zmianą do tego rozporządzenia z 30 września 2013 roku. Czytając umowę kredytową, warto porównywać, czy umowa jest zgodna z rozporządzeniami. Należy zwrócić szczególną uwagę na zapisy dotyczące okresu wypłaty, warunków wypłacania rat, spłaty, zawieszenia spłaty oraz umorzenia kredytu. Dla przykładu, z umorzeń części kredytu, od początku funkcjonowania systemu do dnia 31 grudnia 2012 r. skorzystało blisko 16 tys. osób. Głównie z powodu znalezienia się w grupie 5% najlepszych absolwentów. Ale ogólna zasada, której warto się trzymać, oczywiście jeśli to możliwe: dobry zwyczaj – nie pożyczaj.

 

Problemy z wypłatą
Jeśli nie skorzystamy z kredytu studenckiego, to prawdopodobnie zaczniemy dorabiać. Ale co możemy zrobić w przypadku, gdy pracodawca nie wypłaci nam pieniędzy? – Wiele zależy od tego, jaka umowa jest podstawą naszego zatrudnienia – wyjaśnia radca prawny Sylwester Nowakowski z Kancelarii Radców Prawnych Nowakowski&Sławek w Gdyni. – Jeżeli jest to umowa o pracę, wówczas jesteśmy lepiej chronieni. Oprócz możliwości wystąpienia na drogę sądową (do sądu pracy) z pozwem o zapłatę, możemy w celu zmotywowania nieuczciwego pracodawcy do zapłaty, zagrozić powiadomieniem Państwowej Inspekcji Pracy. Możemy również powiadomić policję o fakcie niewypłacenia nam wynagrodzenia, gdyż czyn taki stanowi, zgodnie z Kodeksem pracy wykrocznie zagrożone karą grzywny od 1000 zł do 30 000 zł. – Taką samą karą zagrożone są wykroczenia polegające na nieudzielaniu przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawnym obniżaniu wymiaru tego urlopu, czy też niewydaniu pracownikowi świadectwa pracy – dodaje mec. Nowakowski.
A co zrobić jeśli jesteśmy zatrudnieni po studencku, czyli na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło? – Tu pozostaje nam skierowanie sprawy o zapłatę do sądu cywilnego, a brak zapłaty ze strony pracodawcy nie będzie interesował policji ani Państwowej Inspekcji Pracy – omawia problem mec. Sylwester Nowakowski. – Ostatnio zdarza się, że niektórzy nieuczciwi pracodawcy zawierają z młodymi pracownikami umowy cywilnoprawne z określonym wynagrodzeniem, a następnie wypłacają tylko jego część. Wypłatę reszty odkładają na później, mamiąc w ten sposób podwładnego i licząc, że nawet, gdy sam się zwolni z pracy, uzna za nieopłacalne dochodzenie zapłaty reszty wynagrodzenia – podaje przykład nieuczciwości pracodawców mec. Nowakowski.
Złożenie sprawy do sądu cywilnego nie jest bardzo skomplikowane. W takim wypadku można podejść do problemu, jak do przygody, a pisząc pozew można się wiele nauczyć.

 

Mieszkać gdzieś trzeba
Innym rodzajem podpisywanego przez nas zobowiązania jest umowa najmu. Głupotą jest wynajmowanie mieszkania bez pisemnej umowy, ponieważ w dowolnym momencie właściciel mieszkania może nam kazać opuścić mieszkanie, albo podwyższyć wysokość czynszu z dnia na dzień. Na co warto zwrócić uwagę, gdy podpisujemy umowę najmu pokoju, bądź całego mieszkania? – Przede wszystkim należy upewnić się, czy osoba wynajmująca ma tytuł prawny do wynajmowanego lokalu, tzn. czy może nim swobodnie dysponować (np. jest właścicielem) – wyjaśnia radca prawny Piotr Sławek. – Należy zwrócić uwagę na okresy wypowiedzenia umowy i pamiętać, że absolutnie niedopuszczalne jest używanie przez wynajmujących jakichkolwiek rozwiązań siłowych w celu pozbycia się lokatorów (np. w przypadku nagłej zmiany planów) polegających np. na wymianie zamków w drzwiach, odcinaniu mediów, samodzielnym eksmitowaniu najemców – dodaje mec. Sławek. Ale co możemy zrobić, gdy wynajmujący nie oddają kaucji, bądź w inny sposób oszukują na pobieranych czynszach? – Jeżeli przed podpisaniem umowy najmu pojawiają się jakieś wątpliwości, co do zapisów umowy, należy bezwzględnie zmienić je w taki sposób, aby były jasne dla obu stron – wyjaśnia prawnik. – Szczególnie należy zwrócić uwagę na precyzyjne wskazanie w umowie, co zabezpiecza pobrana kaucja. Należy unikać zwrotów niedookreślonych, ogólnych (typu: na zabezpieczenie należytego wykonania umowy). Kwestie zapłaty czynszu i opłat oraz zwrotu kaucji powinny być szczegółowo uregulowane ze wskazaniem dokładnej wysokości lub parametrów służących obliczeniu, częstotliwości i trybu zmiany wysokości opłat, terminu i warunków zwrotu kaucji. W przypadku braku zwrotu kaucji pozostaje droga sądowa (pozew o zapłatę) – mówi mec. Piotr Sławek.

 

Umawianie na nauczanie
Niektórzy studiują na prywatnych uczelniach, często jest to drugi kierunek. Można czuć się zagubionym, zwłaszcza gdy uczelnia nie wywiązuje się z umowy. Bywa, że studenci mają mniej godzin niż widniało w umowie. Profesor nie pojawia się na części zajęć, które nie są odrabiane, a student płaci za te nieobecności. Zdarza się, że uczelnia podnosi wysokość opłat za semestr. Jak sobie z tym radzić? – Cóż, zasada generalna to walczyć o swoje i nie poddawać się – mówi radca prawny Sylwester Nowakowski. – Należy pamiętać o tym, by wszelka korespondencja z uczelnią w powyższych sprawach odbywała się na piśmie (ważny jest dowód doręczenia naszych wniosków, wezwań itp.). W przypadku, gdy coś nas niepokoi np. postanowienia przedłożonej nam do podpisu umowy, czujemy się oszukiwani, płacimy za świadczenia, których nie otrzymujemy, sugeruję niezwłoczne zwrócenie się o pomoc do radcy prawnego, bądź adwokata. Koszt porady nie jest zazwyczaj wysoki, a można w ten sposób uchronić się od brnięcia w dalsze koszty związane z poczynaniami nieuczciwej uczelni – radzi mec. S. Nowakowski.

 

Mądrość przed szkodą
Czy istnieją jakieś ogólne zasady, jak chronić siebie, by nie przekroczyć prawa i nie zostać oszukanym? – Pamiętajmy o starożytnej rzymskiej zasadzie obwiązującej również teraz i tutaj, czyli: ignorantia iuris nocet, co znaczy nieznajomość prawa szkodzi – wyjaśnia mec. Piotr Sławek. – Starajmy się rozwijać swoją świadomość prawną, chociażby za pośrednictwem funkcjonujących w Internecie rozmaitych forum prawnych, na których toczą się często dyskusje, dotyczące interesujących nas kwestii prawnych. W przypadku poważnych kwestii sugerujemy jednak bezpośrednie zwrócenie się do profesjonalisty, którzy bierze odpowiedzialność za udzieloną poradę – zachęcają radcy prawni Sławek i Nowakowski z Gdyni.

Dziękujemy za pomoc i poradę prawną Kancelarii Radców Prawnych Nowakowski&Sławek sc z Gdyni: http://www.ns.biz.pl/

CZYTAJ DALEJ
Zobacz również
Katarzyna Michałowska

Redaktor naczelna Magazynu "płyń Pod Prąd", reporter, dziennikarz, podcasterka na StacjaZmiana.pl, ogarnia @3miastotweetup i @TweetupAcademy. Przewodniczka po muralach na Zaspie #kochamurale. Od wielu lat szkoli młodych dziennikarzy. Prowadzi warsztaty związane z rozwojem inteligencji emocjonalnej. Inicjatorka i dyrektor programowy konferencji Medionalia. Twitter: KaMichalowska Snap: podprad Insta: Kmichalowska mail: naczelna(at)podprad.pl

Komentarze

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także Studenci

Na górę